Cele na bliższą i dalszą przyszłość

Piłkarze Stali w pierwszej rundzie rozgrywek spisywali się poniżej oczekiwań, może w rewanżach pójdzie im lepiej?

Na minimum sześć punktów liczą stalowcy w meczach, które rozegrają w tym roku.

Piłkarze Stali Sandeco Rzeszów mają już za sobą pierwszą część rozgrywek. W ostatniej kolejce rundy jesiennej będą pauzować, a tydzień później rozpoczną już rewanże. W tym roku rozegrają jeszcze trzy mecze o punkty, w których chcą zdobyć maksymalną ich ilość.

- Obecny dorobek absolutnie nas nie satysfakcjonuje. Liczyliśmy na dużo większą zdobycz. Mamy trochę czasu by spokojnie przygotować się do najbliższych spotkań. Uważam, że jesteśmy w stanie coś w nich ugrać, optymizmem napawa mnie gra jaką zaprezentowaliśmy w meczach z Wigrami czy OKS-em Olsztyn – stwierdził Tomasz Margol, pomocnik Stali.

Trener biało-niebieskich Andrzej Szymański liczy, że na czekające jego zespół mecze wróci któryś z kontuzjowanych piłkarzy. – Najbliżej tego są Wojciech Krauze, Konrad Maca i Michał Górecki. Oni de facto trenują, ale w ograniczonym zakresie. W każdym bądź razie lekarze nie zgadzają się na razie na ich grę. – przedstawił kadrową sytuację szkoleniowiec.

Ultimatum nie będzie

Stal czekają w najbliższym czasie trzy pojedynki. Najpierw biało-niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Świtem Nowy Dwór, potem pojadą do Krakowa zmierzyć się z Garbarnią. Na koniec zagrają u siebie z Pogonią Siedlce. Zarząd sekcji konkretnego ultimatum nie postawił przed drużyną, niemniej jednak oczekuje pokaźnej zdobyczy. – Liczymy na sześć-siedem punktów. Jestem optymistą, bo zanosi się nie tylko na powrót kilku kontuzjowanych piłkarzy, ale ostatnio zespół zaczął grać lepiej. Mecz z OKS-em był bodaj najlepszym występem drużyny na własnym boisku w tej rundzie. Szkopuł w tym, że zakończył się on tylko remisem – żałuje Jacek Szczepaniak, prezes Stali Sandeco.

Cele transferowe określone

Niezależnie od tego jak finiszować będą piłkarze, zimą do zespołu ma dołączyć kilku wartościowych graczy – Liga pokazała, że mimo szerokiej kadry, gdy pojawiły się kontuzje, mieliśmy problemy. Dlatego zimą solidnie musimy wzmocnić boki pomocy, może też i atak, by na wiosnę nie drżeć o utrzymanie, tylko w miarę szybko je sobie zapewnić. – dodał działacz Stali.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.