Celnicy nie spełnili (na razie) groźby

KORCZOWA. Protest na razie iluzoryczny

Choć szumnie zapowiadali swój protest w związku z wprowadzeniem wartościowania m.in. na portalu www.celnicy.pl wczoraj (15 grudnia) nic nadzwyczajnego na przejściu w Korczowej się nie działo. Czy to znaczy, że niezadowoleni celnicy odpuszcza i żadnej akcji protestacyjnej nie będzie?
Korczowa, wczoraj (15 grudnia) godz. 11.00. Kolejka osobówek na wyjazd z Polski spora, ale to nie ma nic wspólnego z celnikami, w każdym razie z polskimi. Jak informują polskie służby graniczne, tworzyć się ona ma, bo ukraińska strona wolno odprawia. Ludzie zziębnięci klną. – Ja już 3 godziny stoję, a ujechałem ze 20 metrów – żali się Andrej z Ukrainy. Takich głosów jest więcej, ale bynajmniej nie wśród podlegających kontroli celnej ciężarówek wyjeżdżających z Polski, czy podróżnych wracających z Ukrainy. Ruch odbywa się bowiem na bieżąco, a kierownictwo korczowskiego UC informuje, że wszyscy celnicy mający wczoraj być w pracy na przejściu, przyszli o czasie i nikt nie protestuje. – To jakieś głupoty o tym proteście – mówi jeden z celników. Inny potakuje, ale na osobności mówi już trochę inaczej. – Nie dziś, to jutro, pojutrze, za tydzień, celnicy zaprotestują, wartościowanie to kanał, nikt tego nie chce, poza tymi, co na tym „utłuką” kasę. Póki co jednak wczoraj ruch na granicy był zwyczajny, taki, jak każdego roku przed Bożym Narodzeniem. Obejdzie się bez powtórki sprzed trzech lat, czy to cisza przed burzą? Czas pokaże.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.