Ceny wody i ścieków w górę?

PRZEMYŚL. PWiK-owi potrzeba pieniędzy. Jeśli radni się zgodzą, sięgnie do naszych kieszeni

Przemyślanie już płacą sporo za wodę i odprowadzanie ścieków, a wiele wskazuje na to, że przemyskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji będzie ponownie wnioskowało do rady miejskiej, by podnieść stawki. Powód? PWiK-owi brakuje pieniędzy. Rzecz w tym, że zwyczajnym ludziom, przynajmniej niektórym, też.

Wniosek o zatwierdzenie nowych, wyższych taryf za wodę i ścieki prezes PWiK-u, Mirosław Nodżak skierował już w październiku zeszłego roku. Wówczas jednak rada nie zaakceptowała propozycji. Negatywnie ocenił go też Wydział Gospodarki Komunalnej przemyskiego magistratu. Warto wspomnieć, że do jej rozpatrywania doszło na ostatniej sesji rady poprzedniej kadencji, 10 listopada, tuż przed wyborami.

- Jasne, że wtedy wszyscy albo prawie wszyscy byli przeciw podwyżce – mówi drwiąco zorientowany w sprawie przemyślanin. – Przecież zagłosować za nią w przeddzień wyborów nikomu się nie opłacało. Kto wybrałby takiego, co jest za podniesieniem cen? – dodaje. Prezes Nodżak zwrócił się do wojewody podkarpackiego o uchylenie podjętej wówczas uchwały o niepodnoszeniu cen wody. Jeszcze nie ma stanowiska wojewody w tej sprawie, ale udało się nam dowiedzieć, że z prób wprowadzenia podwyżki taryf PWiK, tak czy owak, nie zrezygnuje. – Na pewno będzie wniosek do tej rady o zaakceptowanie wyższych taryf – mówi prezes Nodżak. – Powód jest prozaiczny: potrzebujemy pieniędzy – wyjaśnia dodając, że żadnych szczegółowych informacji dotyczących stawek, jakie pojawią się we wniosku, nie udziela w tej chwili.

Prezydent Przemyśla, Robert Choma, któremu PWiK, jako spółka miejska podlega, stwierdza: – Jeśli kolejny wniosek w tej sprawie wpłynie, na pewno będziemy go analizować. Decyzja należy do rady – przypomina.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.