Chcą podnieść limity na paliwo dla posłów

Nie roszczę żadnych pretensji, ponieważ w momencie wyczerpania limitów na paliwo, dalsze koszty pokrywam z własnej kieszeni - wyjaśnia Mieczysław Golba, Solidarna Polska. Fot. Wojciech Piątkowski

KRAJ, PODKARPACIE. Czy konieczne jest podnoszenie limitów na paliwo dla posłów RP? Takie pytanie zadaliśmy parlamentarzystom działającym na Podkarpaciu.

Sytuacja przedstawia się różnie. Dziś każdy poseł może przejechać miesięcznie 3,5 tysiąca kilometrów. Za poniesione koszty na paliwo otrzymuje zwrot z Kancelarii Sejmu. Pojawiły się propozycje aby limit na 3,5 tysiąca zwiększyć o kolejne 500 kilometrów. Ale czy takie zmiany są konieczne?

Zdaniem Macieja Mroczka z Ruchu Palikota, tak – Ryczałt musi być zwiększony. Przynajmniej o 500 kilometrów miesięcznie – twierdzi Maciej Mroczek, dodając, że w ciągu jednego weekendu potrafi przejechać 1300-1500 kilometrów, a limit na to nie wystarcza.

Jednak odmiennego zdania jest część polityków z Podkarpacia. – Uważam, że nawet dla bardzo aktywnego posła limit 3,5 tysiąca kilometrów miesięcznie jest liczbą wystarczającą – odpowiada Marek Rząsa z Platformy Obywatelskiej. Podobnego zdania jest Mieczysław Kasprzak z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Limit może się wydać zbyt mały w odniesieniu do formy wypełniania swoich obowiązków służbowych przez posłów. Ci, odpowiedzialni za infrastrukturę transportową siłą rzeczy będą poruszać się częściej w terenie. Możliwe, że każdego miesiąca pokonują znacznie większe dystanse niż 3,5 tys. kilometrów.- Mnie na to stać aby dołożyć do limitu, który przekroczę w ilości przejechanych kilometrów w danym miesiącu – wyjaśnia Mieczysław Golba, Solidarna Polska.

kl

do “Chcą podnieść limity na paliwo dla posłów”

  1. Tig

    Ja jestem za podniesieniem pensji posłom np. do poziomu 40-50 tys. i likwidacja wszelkich ulg. Zarabia niech płaci z tego co zarabia. Ktoś jak jeździ do roboty za minimalną nie ma ekstra dodatku za to że łaskawie zjawia się w pracy. Żadnych pociągów, samolotów itp. Jak jeden z drugim sam zatankuje bak benzyny i „nagle” na kieszeni odczuje to się zbliży do realnego świata wreszcie.

  2. ROMAN

    no znowu się panoszą a to gdzie tak muszą się przemieszczać – to wychodzi prawie 117 km dziennie – znowu w ciula robią wyborców – a co mało szmalu biorą – jak nie pasuje to lektyka i niech kupią kilku niewolników na targu w Sudanie i po problenie – nie – ? będą ich nosić -ale jaja !

  3. podatnik

    Jak poslom nie pasuje kasa to nikt ich nie trzyma. Droga wolna.
    Przyjda inni ktorzy beda zadowoleni z tego co jest i jeszcze beda pomagac biednym i nieszczesliwym w swoim okregu.
    Nie pasuje to poszli WON !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.