Chciałbym awansować do Grand Prix

Grzegorz Knapp

ICE SPEEDWAY. Lider polskiej reprezentacji ice speedwaya, na co dzień zawodnik II-ligowego KSM Krosno, Grzegorz Knapp już wczoraj zameldował się w Sanoku, a dziś weźmie udział w zamkniętym treningu polskiej kadry.

- Razem z Mirkiem Daniszewskim chcemy zrobić dziś parę kółek, aby przetestować sprzęt – mówi Grzegorz Knapp.

- Zakończył pan już przygotowania do sanockich zawodów?

- Praktycznie tak. Mam jeden kompletny motocykl, który będę testował na dzisiejszym treningu. Druga maszyna zostanie złożona na czwartkowy, oficjalny trening, bowiem dopiero w ten dzień dotrze do Sanoka nowy silnik.

- Cel na piątkową rundę eliminacyjną jest chyba jasny – awans do grona uczestników Grand Prix…

- Bardzo chciałbym awansować do Grand Prix, ale zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Moim zdaniem sanocki turniej jest najlepiej obsadzony spośród wszystkich rund eliminacyjnych i zajęcie jednego z pięciu miejsc premiowany awanse będzie wymagało ode mnie jazdy na 100 procent. Mam tylko nadzieję, że nie zawiedzie mnie sprzęt.

- To właśnie kłopoty sprzętowy były przyczyną tego, że w ubiegłorocznych zawodach w Sanoku zaprezentował pan tak zróżnicowaną formę…

- W IV Ice Racing Sanok Cup miałem kłopoty ze sprzętem. Mimo że późniejsza runda kwalifikacyjna była mocniej obsadzona, to spisałem się w niej lepiej. Między jednymi a drugimi zawodami mocno pracowaliśmy przy sprzęcie i przyniosło to efekty.

- Wprawdzie na weekend zapowiadany jest lekki przymrozek, ale obecnie za oknem panuje iście wiosenna aura. Lubi pan startować w takich warunkach?

- Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Nawet jeśli jest duży mróz, to w Sanoku mamy ogrzewane boksy, w których możemy przygotowywać się do startów.

- Z roku na rok podnosi się ranga sanockich zawodów. Jak pan jest ocenia na tle innych turniejów, w których pan miał okazję startować?

- Sanok na pewno nie ma się czego wstydzić. Organizacja zawodów stoi na wysokim poziomie, tor jest dobrze przygotowany, do tego dochodzi liczna publiczność. Tak więc wszystko jest w jak najlepszym porządku.

- W tym sezonie miał pan okazję do występów w Szwecji w lidze ice speedwaya. Jakie wrażenia z tych startów?

- Do końca nie jestem zadowolony z tych występów. Pojechałem na razie tylko w jednym meczu, w którym zdobyłem 4 punkty. Miałem trochę pecha w tych zawodach, bowiem zanotowałem dwa defekty, ale udało mi się też wygrać jeden bieg.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.