Chcieli zburzyć dom

TARNOBRZEG. Skandal! Niewiele brakło, by buldożery zrównały z ziemią dom, w którym mieszkają najubożsi mieszkańcy miasta

To mógł być koszmar. Ekipa budująca wiadukt chciała przystąpić do budowy domu, ale okazało się, że budynek nie stoi pusty, ale wciąż mieszkają w nim ludzie. Prace są oczywiście wstrzymane, a prezydent miasta już sprawdził kto dopuścił do takiej sytuacji.

W budynku przy ul. Sienkiewicza mieszka od kilku do kilkunastu osób. Liczna jest zmienna, bo to obiekt socjalny i od lat przebywa w nim więcej osób niż jest zameldowanych. Gdy w ubiegłym roku, zapadła decyzja o budowie wiaduktu, sprawdziliśmy plany i okazało się, że budynek przeznaczono do rozbiórki. Już wtedy rozmawialiśmy z mieszkańcami tego domu i pytaliśmy, czy wiedzą coś na temat tego, gdzie zostaną przeniesieni.

- Nic nie wiemy, nikt nam nic nie mówi – powiedziała nam mieszkanka z parteru. – Nie stać nas na żadne lepsze mieszkania, więc niech nikt nie liczy, że sami się gdzieś przeniesiemy dodała.

Od tamtej rozmowy minęło wiele miesięcy. W mieście zmieniły się władze. I jak się właśnie okazało, poprzednia ekipa nie przygotowała harmonogramu prac przy budowie drogi 871, w którym ujęta byłaby sprawa przeprowadzka mieszkańców belwederu.

- Codziennie jestem zaskakiwany jakimiś nowymi sprawami – przyznaje Norbert Mastalerz. – Informacja o tym, że ekipa chce burzyć belweder, w którym mieszka 7 rodzin wypłynęła w ubiegłym tygodniu. Prace stanęły, bo musimy jakoś rozwiązać ten problem, ale nie da się tego zrobić w ciągu kilku dni.

Jak długo mieszkańcy belwederu pozostaną przy Sienkiewicza?

- Do przeniesienia mamy kilka rodzin, a nie dysponujemy żadnymi wolnymi mieszkaniami socjalnymi – przyznaje prezydent. – Chcemy dla nich wyremontować dzięki dotacji z Banku Gospodarstwa Krajowego kilka mieszkań w kamienicach komunalnych przy placu Bartosza Głowackiego. To będą mieszkania o powierzchni od 20 do 25 metrów. Operacja ta potrwa jednak kilka tygodni.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.