Chodorowski prezydentem po raz piąty

Janusza Chodorowskiego poparło 61,5 proc. wyborców

MIELEC. Podobnie, jak cztery lata temu prezydent Janusz Chodorowski w drugiej turze wygrał z kandydatem PiS i szefem powiatowych struktur tej partii.

Układ głosów okazał się również niemal identyczny. Chodorowskiego, który zwyciężył we wszystkich 30 obwodach na terenie miasta, poparło 61,5 proc. wyborców. Szokiem jest zaskakująco niska frekwencja, wynosząca 28,3 proc. uprawnionych do głosowania mielczan.
Chodorowski pokonał 4 rywali: posła PiS Krzysztofa Popiołka, Grzegorza Maja (Patriotyczny Ruch Samorządowy – Pokolenia Razem), Adama Chrabąszcza (Porozumienie Samorządowo-Gospodarcze) i Marka Paprockiego (Razem dla Ziemi Mieleckiej). W kampanii stary-nowy prezydent stawiał na spokój i merytorykę, które – jak twierdził – leżą w jego naturze. Po zwycięstwie w wyborach zapowiada kontynuację dotychczasowej polityki magistratu.

- Okres zaciskania pasa w Mielcu jeszcze trwa. Ale wcześnie czy później się skończy i będziemy zmuszeni skupić się na sprawach społecznych. – dodaje. -Musimy zrobić wszystko, aby mielczanie chcieli mieć dzieci. Naszym obowiązkiem jest więc budowa jak największej ilości żłobków i przedszkoli. Przybywa nam ludzi starszych. Co zrobić, żeby nie byli oni tak ogromnym ciężarem dla swoich bliskich? Tutaj również czeka nas ogrom pracy.

- Najbliższe dwa lata mogą okazać się rozstrzygające – zaznacza. – W tym czasie powinna się rozstrzygnąć sprawa dużej obwodnicy Mielca, dostępu do autostrady i innych ważnych elementów, które będzie można pospinać w sensowną całość – wylicza.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.