Choma: – Miasto nie buduje cmentarza UPA

PRZEMYŚL. – Władze Przemyśla za pieniądze niedoszłych ofiar budują nekropolię mordercom – tak skwitował ekseuroposeł Andrzej Zapałowski niektóre pomysły zawarte w Lokalnym Programie Rewitalizacji Miasta Przemyśla.

Lokalny Program Rewitalizacji Miasta Przemyśla na lata 2010-2015 to bardzo obszerny dokument, który został opublikowany na oficjalnej stronie przemyskiego Urzędu Miejskiego. Pewnie mało kto miałby tyle zacięcia i cierpliwości, żeby się z nim zapoznać w całości. Ekseuroposeł Andrzej Zapalowski przejrzał go jednak dokładnie. – I co tam znalazłem? Rozbój w biały dzień! Nasze miasto za pieniądze niedoszłych ofiar ma zamiar budować nekropolię mordercom! – mówi wzburzony Zapalowski. – Nie wspomnę już o 3 mln. złotych na budynek przy Kościuszki 5, czy też prawie 8 mln złotych na remont siedziby biskupa greckokatolickiego w Przemyślu – dodaje były europarlamentarzysta. – To jest skandal! – kwituje.

Zapisy, które zbulwersowały Zapałowskiego znajdują się we wspomnianym programie pod pozycją nr 23 na stronie 164. – Możemy sobie tu przeczytać, że miasto chce wydać 900 tys. złotych na „adaptację, ochronę i konserwację obiektu pn. Ukraiński Cmentarz Wojskowy w Przemyślu – opowiada wzburzony Zapałowski. – Brzmi to tak niewinnie, ale każdy, kto zna trochę bodaj historię wie, że na tym cmentarzu, poza żołnierzami ukraińskimi zmarłymi w 1920 roku na „hiszpankę”, leżą oprawcy z UPA, którzy zginęli podczas ataku na cywili i Wojsko Polskie w styczniu 1946 roku w Birczy – wyjaśnia były europoseł dodając, że wiele cmentarzy polskich żołnierzy poległych za ojczyznę jest zaniedbanych, a tymczasem Przemyśl wykłada pieniądze na nekropolie morderców. Nie tylko ten pomysł budzi oburzenie Andrzeja Zapałowskiego. – Renowacja i adaptacja zabytkowego budynku przy ul. T. Kościuszki 5 „z przeznaczeniem na cele kulturalne” mają pochłonąć kwotę 3 mln. złotych! A chodzi o remont budynku, który niedawno otrzymał Związek Ukraińców w Polsce! Związek domagał się usilnie tego budynku i dostał go! Dlaczego mieszkańcy Podkarpacia mają płacić za jego remont? – pyta Zapałowski. – To niedorzeczne, tym bardziej, że pomimo przekazania Ukraińcom budynku w Przemyślu, Polacy się swej siedziby we Lwowie nie mogą doprosić – przypomina. Byłemu europarlamentarzyście nie podoba się też, że władze miasta zaplanowały wydanie 7 mln. 850 tys. złotych na remont siedziby grekokatolickiego arcybiskupa w Przemyślu. – A gdzie mieszka we Lwowie arcybiskup rzymskokatolicki? Co z kościołem św. Marii Magdaleny i innymi, które należą do Kościoła, a Ukraina tego nie respektuje? O to nikt nie zapyta? To władz Przemyśla nie interesuje? – pyta rozgoryczony Zapałowski podkreślając, że za nasze akty dobrej woli w stosunku do Ukrainy otrzymujemy tylko lekceważenie. – Bo sami się nie szanujemy – dodaje przywołując za przykład wspomniane inwestycje.

Komentarz:

Robert Choma, prezydent Przemyśla. -Wydaje się, że pan Andrzej Zapałoswki nie zrozumiał znaczenia i idei programu, który tak płomiennie krytykuje. Otóż nie jest to bynajmniej zbiór planowanych inwestycji miejskich, ale zbiór wniosków najróżniejszych organizacji i osób fizycznych, które mogą być realizowane, albo nie w ramach ogólnodostępnych programów europejskich. Wszelkie dofinansowania przez miasto wymagają uchwał Rady Miejskiej, a na realizację wspomnianych przez pana Zapałowskiego wniosków nie przewidziano w naszym budżecie nawet złotówki! Co natomiast tyczy się oczekiwania przez nas podobnego gestu ze strony ukraińskiej po przekazaniu ZUwP budynku przy Kościuszki 5, to nie tylko mamy prawo, ale i obowiązek go oczekiwać.

- Okazuje się, że wnioski w programie mają charakter tzw. „pobożnych życzeń”, więc miasto wcale nie musi nawet rozważać przekazania kasy na Narodnyj Dim, siedzibę arcybiskupa Martyniaka, czy cmentarz ukraiński.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.