Chora przemyślanka walczy o życie

Patrycja mimo „wyroku”, jaki wydali na nią lekarze jest optymistką i wierzy, że wyzdrowieje. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Patrycja Marach sama szuka lekarza, który jej pomoże.

Patrycja Marach, 22-latka z Przemyśla cierpiąca na sinicę, nie poddaje się. Choć dotychczas żaden lekarz nie chciał jej pomóc, dziewczyna nadal wierzy, że uda się jej uciec od „wyroku”, jaki wydali na nią medycy.

Na sinicę, poważną wadę serca, młoda przemyślanka choruje od urodzenia. Szansą dla niej był przeszczep płucoserca, do którego była już zakwalifikowana. Niestety, dwa lata temu dziewczynę skreślono z listy oczekujących na zabieg. Powód? Patrycji odnowił się naczyniak na kręgosłupie i przestała chodzić. – W tej sytuacji kardiochirurdzy nie widzieli sensu przeszczepiania mi płucoserca – mówi spokojnie 22-latka. – Lekarz prowadzący dość jasno mi to wyłożył, mówiąc, że po przeszczepie pójdę do piachu za dwa miesiące – dodaje.

Naczyniak, który umiejscowił się na kręgosłupie przemyślanki ma ok. 5 milimetrów. U człowieka ze zdrowym sercem usunięcie go byłoby zabiegiem niemal kosmetycznym. Niestety, wadliwe i przypominające zdaniem lekarzy „starego, wysłużonego fiata” serce Patrycji nie przetrzymałoby tej operacji. Szansą dla dziewczyny jest zabieg usunięcia naczyniaka przy odłączonym sercu.

22-latka sama w błędnym kole
Nikt z lekarzy nie umie jej jednak bodaj podpowiedzieć, gdzie ma szukać placówki i medyków, którzy podjęliby się tego zadania. – Podczas mej ostatniej wizyty w klinice w Lublinie poradzono mi poszukanie sobie samej jakiegoś ośrodka wykonującego takie zabiegi w… Internecie – opowiada Patrycja. Jeśli nie usunie się guzka z kręgosłupa, 22-latka nie będzie chodzić, a to znaczy, że nie będzie mieć przeszczepu płucoserca. Jej serce jest już bardzo słabe i jeśli się go nie przeszczepi, dziewczyna po prostu umrze. To błędne koło – mówi Patrycja. Mimo kuriozalnego wręcz podejścia lekarzy przemyślanka się nie poddaje. W Internecie znalazła monachijską klinikę, która wykonuje zabiegi na odłączonym sercu. Posłała do niej mail i otrzymała zwrotny z zapytaniem o historię choroby. – Może oni będą w stanie mi pomóc – mówi z nadzieją 22–latka.

Jednak pomoc zagranicznej kliniki będzie pewnie sporo kosztowała, a dziewczyna żyje bardzo skromnie. Jej mama jest na niskiej emeryturze, Patrycja na zasiłku. Kobietom brakuje na leki i potrzebne do pielęgnacji Patrycji środki już teraz, cóż zatem mówić o kosztowym zapewne zabiegu w Niemczech. – Ja jednak wierzę, że będzie dobrze – 22-latka jest optymistką. – Nie chcę umierać – wyznaje cichutko. – Czuję, że jeszcze nie pora – dodaje patrząc na fotografię swego narzeczonego, z którym zaręczyła się w minionego Sylwestra.

Pomóżmy Patrycji
Patrycję Marach można wspomóc wpłacając darowiznę na jej rzecz na konto w przemyskim oddziale Towarzystwa Walki z Kalectwem, który mieści się w Przemyślu przy ulicy Barskiej 15. Nr konta to: 62 1020 4274 0000 1402 0050 7798  koniecznie z dopiskiem “Dla Patrycji Marach”. Można także za pośrednictwem tej samej instytucji przekazać 1 proc. podatku dla chorej 22-latki. W rubryce KRS należy wpisać: 0000020967, natomiast w rubryce dotyczącej celu szczegółowego: Patrycja Marach.

Monika Kamińska

do “Chora przemyślanka walczy o życie”

  1. dywan

    …to jest dopiero nieszczescie… :-( jak mozna wspomóc…? choć drobiazgiem…? :-(

  2. Paweł

    SINICA – nowa jednostka chorobowa…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.