Chrabąszcz: – Walczymy o swoją przyszłość

Fot. Archiwum

II LIGA. Resovia przy pustych trybunach zagra z niepokonanym wiosną Zniczem Pruszków

W środowym meczu kończącym 30. kolejkę Resovia pokonała Wisłę Puławy 2-1 po golach Michała Ogrodnika i Sebastiana Hajduka, odnosząc drugie z rzędu i piąte w ogóle zwycięstwo na wyjeździe. W sobotę “pasiaki” czeka jednak trudniejsze zadanie – pojedynek ze Zniczem Pruszków. – O awans już nie walczymy, ale nie odpuszczamy. Interesują nas tylko 3 punkty! – zapowiada Michał Chrzabąszcz, pomocnik Resovii.

Gospodarze muszą być jednak przygotowani na ciężki bój. Znicz wiosną jest niepokonany, zdobył już 18 punktów, a do Rzeszowa przyjedzie wypoczęty, bo w środę pauzował. – I dobrze. Jest szansa, że rywale nie postawią “autobusu” na swojej połowie, tylko będą grać otwartą piłkę. Życzyłbym sobie, by to był mecz podobny do tego w Puławach. Dobre tempo, strzały na bramkę, trzy gole – kibice na pewno się nie nudzili – opowiada Chrabąszcz, który był bliski zdobycia bramki.

Pojedynek ze Zniczem odbędzie się jednak w diametralnie innych warunkach. Nie będzie świateł jupiterów ani dopingu kibiców. Ukarana przez Wydział Dyscypliny PZPN Resovia drugi raz zagra przy pustych trybunach. – Dla nas to szalenie niekomfortowa sytuacja. Ciężej się zmobilizować – przyznaje pan Michał, który szybko dodaje jednak, że resoviacy wciąż mają o co walczyć. – Ligi już nie zawojujemy, ale zamierzamy zakończyć sezon na jak najlepszym miejscu. Gramy o swoją przyszłość i premie.

Michał Chrabąszcz jest jednym z wielu zawodników, którym pod koniec czerwca kończy się kontrakt. – Jeszcze nie dostałem sygnału, że klub chciałby przedłużyć ze mną umowę. Ale nie myślę o tym. To jak z tymi zaległymi pieniędzmi. Wierzymy, iż działacze wywiążą się z umowy i na boisku robimy swoje. Obowiązkiem piłkarza jest dawać z siebie wszystko w każdym meczu – podkreśla.

RESOVIA – ZNICZ
sobota, godz. 17

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.