Chrońmy się przed komarami sprawdzonymi sposobami

Komarów jest blisko cztery razy więcej, niż powinno być o tej porze roku. A wszystko z powodu później wiosny! Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Deszczowy maj sprawił, że tysiące krwiopijców ruszyły na żer i kąsają nas ze zdwojoną siłą. Miasto zwleka z odkomarzaniem, musimy więc ratować się sami.

Komary uaktywniają się pod wieczór, odnajdują ofiary z odległości ponad 50 metrów, rozpoznając je po wydychanym powietrzu i zapachu potu. Im mocniej oddychamy i pocimy się (wysiłek fizyczny, osoby o dużej masie ciała), tym bardziej przyciągamy komary. W grupie zagrożenia są też kobiety w ciąży (wydalają o 21 proc. więcej dwutlenku węgla niż zwykle, a temperatura ich ciała jest wyższa o 0,75°C.). Ich ugryzienia (gryzą tylko komarzyce) nie tylko bolą, mogą też powodować odczyny alergiczne, opuchnięcia, szczególnie u dzieci. – Jest ich tyle, że nie da się wieczorem posiedzieć w ogrodzie, w dodatku w aptece trudno kupić coś co chroniłoby przed nimi, przynajmniej dzieci – mówi Mariusz z Rzeszowa.

Co prawda władze miasta postanowiły pomóc mieszkańcom i przeprowadzić opryski przeciwko tym uciążliwym insektom na powierzchni ponad 100 ha. Dezynsekcji poddane mają zostać parki, place zabaw, tereny rekreacyjne, zieleńce i jeden ogród przedszkolny – w sumie kilkadziesiąt miejsc w Rzeszowie. Niestety, mimo rozstrzygniętego przetargu i wybraniu firmy mającej przeprowadzić opryski miasto nie wydało jeszcze zlecenia na ich wykonanie. – Jesteśmy gotowi zrobić to w każdej chwili, czekamy tylko na ruch urzędu miasta – deklaruje Krzysztof Grzebyk z firmy IN PEST. Dlaczego procedury się ślimaczą? – Procedury związane z opryskami trwają. Odkomarzanie na pewno zostanie przeprowadzone w czerwcu, może nawet w drugiej połowie czerwca, musimy jednak mieć pewność, że będzie sprzyjająca ku temu, bezdeszczowa pogoda – mówi Agnieszka Siwak- Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Jak się przed nimi chronić zanim ich populacja zostanie przerzedzona przez opryski? – Najlepiej stosując sprawdzone repelenty, ja osobiście polecałbym Autan, który nie tylko skutecznie odstrasza komary, ale co potwierdzono naukowo, jest nieszkodliwy dla skóry. Do smarowania ukąszeń najlepszy jest zaś puder w płynie z anestezyną, który ma działanie przeciwbólowe, przeciwświądowe, chłodzące i wysuszające – mówi Jacek Brodziński, wiceprezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.

Chronić możemy się też się domowymi sposobami

Do ochrony przed nimi w mieszkaniu może służyć zakładana na drzwi balkonowe i okna specjalna siatka. Ochronne moskitiery powinny też być nakładane na łóżeczka czy wózki, w których śpią małe dzieci. Do odstraszenia owadów mogą służyć prądowe lampy owadobójcze lub urządzenia rozpylające zapach odstraszający komary (części z nich nie można stosować tam, gdzie są dzieci!). Na wieczorne posiedzenie w ogrodzie warto zaopatrzyć się w specjalne kadzidełka lub świece, które można rozstawić w pobliżu stołu. Komary nie lubią zapachu cebuli, octu i terpentyny, a także wanilii i cytryny, witaminy B i szarego mydła. Przed kleszczami możemy się chronić nosząc odzież z długimi rękawami i nogawkami.

Anna Moraniec

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o