Chwile grozy nad rzeszowskim lotniskiem

JASIONKA. Głośny huk w silniku i dym na pokładzie pasażerskiego samolotu, a potem awaryjne lądowanie.

Dramatycznie przebiegał czwartkowy poranny lot z Rzeszowa do Warszawy. Awaria jednego z silników sprawiła, że rejs trwał tylko osiem minut i zakończył się powrotem do Jasionki. Awaryjne lądowanie odbyło się szczęśliwie i pasażerowie opuścili pokład uszkodzonego samolot w normalnym trybie.

Samolot EuroLOT-u, dwusilnikowy  ATR 42-500, wystartował z Rzeszowa o godz. 9.25. W trakcie wznoszenia pasażerowie poczuli w kabinie swąd spalenizny i zobaczyli przez okna, że z gondoli jednego silnika wydobywa się dym. Chwilę później nastąpił głośny huk i pasażerowie poczuli wstrząs.

- Samolot był wypełniony do ostatniego miejsca – informuje Łukasz Sikora, szef marketingu rzeszowskiego portu lotniczego. – Leciało nim czterdziestu ośmiu pasażerów. – Na wysokości tysiąca dwustu metrów nastąpiła awaria jednego silnika i został on wyłączony. Samolot zawrócił na lotnisko startu.

W chwili awarii samolot przelatywał nad Głogowem Małopolskim. Mieszkańcy usłyszeli huk i twierdzą, że widzieli wydobywający się z silnika płomień.

Lądowaniu uszkodzonej maszyny towarzyszył wozy bojowe lotniskowych służb ratowniczych. Na szczęście, ich działanie skończyło się tylko na asyście. Samolot po wylądowaniu skołował na płytę przed portem. Nie była potrzebna ewakuacja pasażerów. Wysiedli po podstawionych schodkach.

Pasażerowie polecili do Warszawy południowym lotem. EuroLOT podstawił na ten rejs większy samolot – boeing 737-200. Uszkodzony ATR został na lotnisku w Jasionce.

Krzysztof Rokosz

do “Chwile grozy nad rzeszowskim lotniskiem”

  1. Adam

    Panie Krzysztofie – Boeing 737-200? LOT ani EuroLot takowych w swojej flocie nie posiadają

  2. Ikar

    „EuroLOT podstawił na ten rejs większy samolot – boeing 737-200.”
    hmm .. do kiedy EuroLOT może podstawić boeinga?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.