Ciasteczka i soczki, czyli co zamawiają miejscy urzędnicy

Kawa, herbata czy paluszki podawane są podczas sesji Rady Miasta czy spotkań z mieszkańcami. Fot. B. Szlachcińska

Kawa, herbata czy paluszki podawane są podczas sesji Rady Miasta czy spotkań z mieszkańcami. Fot. B. Szlachcińska

RZESZÓW. Ubiegłoroczne spożywcze zakupy kosztowały prawie 102 tys. zł.

Urząd Miasta Rzeszowa, jak co roku, ogłosił przetarg na sprzedaż i dostarczanie dla Urzędu Miasta Rzeszowa artykułów spożywczych. W formularzu rzeczowo-cenowym widzimy, co dokładnie kupują miejscy urzędnicy. Kawusia, herbatka i oczywiście ciasteczka, bo tych do gorących napojów zabraknąć nie może. A kto za to wszystko płaci? Oczywiście mieszkańcy Rzeszowa.

Na cały najbliższy rok ratusz chce zamówić m.in. 280 litrowych kartonów nektaru z czarnej porzeczki, 330 litrowych kartonów 100-proc. soku pomarańczowego, 1,2 tys. butelek soku pomarańczowego o poj. 300 ml, 4,5 tys. butelek z napojem niegazowanym jabłkowo-brzoskwiniowym o poj. 250 ml, 5,1 tys. butelek takiego samego napoju o smaku jabłkowo-wiśniowym. Urzędnicy do picia kupują jeszcze wodę mineralną niegazowaną (4,2 tys. szt. po 500 ml) oraz gazowaną (2,2 tys. sztuk po 500 ml). Naturalnie zabraknąć nie może najważniejszego w pracy napoju, czyli kawy. W zamówieniu z ratusza jest 350 opakowań kawy ziarnistej. Musi to być kawa ziarnista średnio palona o słodkim posmaku z niską zawartością kofeiny – 100 proc. ziaren arabiki. Podobne wytyczne są w przypadku kawy mielonej (450 sztuk opakowań po 250 g 100-proc. kawy naturalnej drobno mielonej o wyrazistym smaku i aromacie). W urzędach nie może również zabraknąć kawy rozpuszczalnej. Na przyszły rok urzędnicy potrzebują aż 400 szt. 200-gramowych słoików kawy rozpuszczalnej liofilizowanej i 4 tys. saszetek kawy rozpuszczalnej granulowanej.

Jak kawa to i śmietanka ( 300 sztuk 4-g saszetek). Do tego również 1,5 tys. kartoników z mlekiem krowim i mlekiem zagęszczonym. Urzędnicy zamawiają również herbatę czarną i owocową. Do tego 350 kilogramów białego cukru. W miejskich urzędach nie brakuje również różnego rodzaju ciasteczek. W zamówieniu jest mowa o ciasteczkach z kremem i czekoladą o smaku kokosowym, ciastkach kruchych z marmoladą i polewą czekoladową lub mleczną, a także cukierkach nadziewanych w czekoladzie i cukierkach galaretkach. Na liście zakupów jest też 2,2 tys. słonych paluszków.

Jak tłumaczą miejscy urzędnicy, te produkty są niezbędne, żeby móc poczęstować kawą lub ciasteczkiem inwestorów i innych ważnych gości. Gorących napojów nie brakuje również podczas spotkań urzędników z mieszkańcami Rzeszowa lub spotkań radnych. Również podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa można się napić gorącej, kawy, herbaty albo zjeść słone paluszki.

bsz

do “Ciasteczka i soczki, czyli co zamawiają miejscy urzędnicy”

  1. miki

    Skandalem jest, że tych dobroci przeciętny urzędnik na oczy nie zobaczy, bo tylko dla gości. A skoro robi się z tego szum, to przynajmniej niech szary pracownik biurowy ma coś z tego. Dlaczego ma tylko czytać, że to takie straszne i wszyscy na to płacą? Jak już został oskarżony to niech partycypuje w konsumpcji tych ciasteczek, kawusi i mleczka.
    Wolność, równość, de-mo-kra-cja!

  2. hijena

    kto zapłaci za te wiktuały dla urzedasow z Ratusza?Jest to jawny przekręt,któremu powinna przypatrzeć prokuratura,ponieważ zachodzi podejrzenie niegospodarności. Zgodnie z obowiazującymi przepisami BHP, pracodawca zobowiązany jest dostarczyć pracownikom tylko wodę mineralną,gdy temperatura otoczenia wynosi+25 C

  3. gzesiek5886

    przecież każdy Urząd Miasta w PL to kupuje

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.