„Cichy zabójca” kobiet

Dootrzewnowa chemioterapia perfuzyjna w hipertermii (HIPEC) jest alternatywną metoda leczenia dla chorych na raka jajnika. Fot. Archiwum

Każdego roku około 3700 kobiet dowiaduje się, że ma raka jajnika, jajowodu lub otrzewnej. Z ich powodu aż 2800 z nich umiera.

Rak jajnika to jeden z tych nowotworów, który przez długi czas nie daje o sobie znać, dlatego nazywany jest “cichym zabójcą” kobiet. Objawy kliniczne pojawiają się wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Najczęściej, oprócz obecności guza jajnika dochodzi do pojawienia się wolnego płynu w jamie otrzewnej – powiększenie obwodu brzucha – spowodowanego rozsiewem śródotrzewnowym nowotworu.

- 70 proc pacjentek, które zgłaszają się z nowotworem jajnika czy jajowodów, ma już zaawansowaną postać nowotworu. Tylko 30 proc. spośród nich przeżywa 5 lat i więcej – mówi prof. dr hab. med. Beata Śpiewankiewicz, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej w Centrum Onkologii w Warszawie.

We wczesnym etapie choroby jej objawy kliniczne są niespecyficzne. Pacjentki skarżą się głównie na dolegliwości gastryczne, wzdęcia po jedzeniu i pobolewanie brzucha. Wiele kobiet trafia do onkologów właśnie z ośrodków gastroentorologicznych.

Czynniki ryzyka
Czy są badania profilaktyczne, które pozwoliłyby wcześniej wykryć raka jajnika? – Niestety, nie ma żadnego skutecznego skriningu raka jajnika porównywalnego np. do badań cytologicznych, pozwalającego na wykrycie raka szyjki macicy. Były próby prowadzenia przesiewowych badań ultrasonograficznych, próby stworzenia programu, który pomógłby wyselekcjonować pacjentki zagrożone procesem nowotworowym poprzez coroczne oznaczanie markera CA-125. Niestety, wszystkie te metody okazały się nieskuteczne – mówi pani profesor.

Najczęściej raka jajnika rozpoznaje się u kobiet po 50. roku życia. Za czynnik ryzyka uznaje się niepłodność. Bardziej narażone są pacjentki, które nie rodziły, które były leczone lekami stymulującymi funkcję jajnika. Osobną grupę stanowią kobiety obciążone genetycznie. Powinny być one pod ścisłą kontrolą specjalistycznych poradni. W powyższej wymienionej populacji w celu ochrony przed zachorowaniem na raka jajnika dozwolone jest profilaktycznie usunięcie gonad. Wykonuje się je u osób po 35. roku życia i po zakończonym rozrodzie. Pomimo tych działań u 2 proc. spośród nich rozwija się rak otrzewnej.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.