Cierpimy przez to, że rzeczywistość nie jest zgodna z naszymi oczekiwaniami

Fot. Archiwum Marzanny Radziszewskiej

– O czym będzie Pani mówić w trakcie wykładu i warsztatu w ramach I Ogólnopolskiej Konferencji „Psychologia -Medycyna-Duchowość, determinanty ludzkiego zdrowia”?

– Przedstawię koncepcję powiązań pomiędzy emocjami, których doświadczamy i chorobami. Pokażę związki pomiędzy inteligencją racjonalną, emocjonalną i duchową. Przedstawię ideę poziomów świadomości w możliwie najprostszy sposób. Żeby nie ograniczać się do teorii, przygotowałam dla uczestników ćwiczenia, które w praktyczny sposób pozwolą doświadczyćżnic w komunikacji z różnych poziomów świadomości. Opowiem też o różnicach w podejściu do zdrowia i choroby wynikających z różnic w poziomach świadomości.

– Celem konferencji jest, by z różnych perspektyw m.in. psychologii klasycznej, ericsonowskiej pokazać, że emocje są wyjściową chorób. Jakie spojrzenie prezentuje psychobiologia?

– W mojej definicji choroba jest wynikiem emocjonalnego cierpienia z powodu tego, że rzeczywistość nie jest zgodna z naszymi oczekiwaniami. Najczęściej odruchowo szukamy winnych naszego cierpienia na zewnątrz – ktoś nas oszukał, potraktował niesprawiedliwie, obraził itp. Nie przychodzi nam do głowy, że źródłem cierpienia nie jest to, co się dzieje, lecz sposób, w jaki to oceniamy. Wyobrażenie o tym, jak być powinno, a jak nie powinno, wynika z naszego unikalnego postrzegania i doświadczania siebie oraz zbudowanego na tej bazie systemu przekonań, życiowych postaw i schematów reagowania.

– Dlaczego lekarz medycyny alopatycznej zaczyna zajmować się psychobiologią?

– Leczenie chorób jedynie w oparciu o obserwację zjawisk, które zachodzą na poziomie fizycznym, rzadko prowadzi do całkowitego powrotu do zdrowia. Mamy długą listę tzw. chorób przewlekłych, których medycyna alopatyczna nie potrafi wyleczyć – jej działanie sprowadza się do zarządzania intensywnością objawów, ale nie do całkowitego wyeliminowania choroby. W psychobiologii przyglądamy się chorobie z szerszej perspektywy. Widzimy zależności pomiędzy tym, co dzieje się w ciele fizycznym i emocjonalnym cierpieniem, którego doświadczamy w zderzeniu z różnymi życiowymi problemami. Każda przeżywana przez nas emocja inicjuje pojawienie się w ciele specyficznego koktajlu substancji chemicznych, które oddziałują na komórki, tkanki, narządy w sposób budujący lub destrukcyjny. Rozumienie tych zależności i praca z destrukcyjnymi emocjami radykalnie zmienia możliwości leczenia chorób.

Rozmawiał Kamil Lech

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o