Cierpki smak porażki

Piłkarze Apklan Resovii wracają z Łęcznej na tarczy. Fot. Górnik Łęczna

Po okazałym zwycięstwie na inaugurację sezonu w Niepołomicach, wczoraj piłkarze Apklan Resovii musieli uznać wyższość Górnika Łęczna. Tym samym nie zdołali oni przerwać złej passy w konfrontacjach z „Dumą Lubelszczyzny”, z którą jeszcze nigdy nie wygrali.

Najlepsza drużyna poprzedniego sezonu w II lidze zmagania na zapleczu PKO Ekstraklasy rozpoczęła w identycznym stylu jak rzeszowski beniaminek czyli od zwycięstwa 3-0 nad GKS-em Bełchatów. – W tej lidze wszyscy są bardzo wymagający, ale Górnik chyba najbardziej, szczególnie dla nas jest niewygodnym rywalem – mówił przed wyjazdem do Łęcznej Szymon Grabowski, trener Apklan Resovii. W wyjściowej „11” gospodarzy pojawił się doskonale znany rzeszowskim kibicom Siergiej Krykun. który jeszcze nie tak dawno stanowił o sile „pasiaków”. Jednak to nie on był bohaterem gospodarzy przed przerwą, a Adrian Cierpka który wykorzystał podanie Michała Golińskiego i przy biernej postawie rzeszowskich defensorów, strzałem z 12 metrów po ziemi wyprowadził Górnika na prowadzenie. Co ciekawe, przed przerwą lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni, których w Łęcznej wspierała blisko 100-osobowa grupa kibiców. Jedną z najlepszych okazji dla rzeszowian w I połowie zmarnował w 30. min Adrian Dziubiński, którego strzał w ostatniej chwili zablokował jeden z obrońców Górnika. Po zmianie stron znowu więcej powodów do radości mieli miejscowi. Tym razem za sprawą wszędobylskiego Leandro, który przedarł się przez resoviackie zasieki, wpadł w pole karne i zagrał do nieobstawionego Bartosza Śpiączki. Ten miał na tyle czasu i miejsce, że zdołał przyjąć piłkę, a następnie uderzeniem z powietrza nie dał szans Marcelowi Zapytowskiemu. W tym momencie goście nie mieli już nic do stracenia i trzeba przyznać, że byli bliscy zdobycia kontaktowej bramki. Jednak na ich nieszczęście, wprowadzony w przerwie na boisku Kamil Radulj, próbując lobować miejscowego golkipera, trafił tylko w poprzeczkę. Ta sytuacja najwyraźniej rozochociła przyjezdnych, którzy raz za razem gościli pod bramką Macieja Gostomskiego, na pokonanie którego ostatecznie rzeszowianie nie znaleźli wczoraj sposobu.

W innych meczach: Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy 3-0, Sandecja Nowy Sącz – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0-1, GKS Bełchatów – Miedź Legnica 1-0, Arka Gdynia – Puszcza Niepołomice 3-2, Korona Kielce – GKS 1962 Jastrzębie 3-2, Chrobry Głogów – Radomiak, Widzew ŁódźŁKS i Stomil Olsztyn – Odra Opole przełożone na 16 września z powodu meczów reprezentacji.

1. Arka 2 6 7-2

2. Górnik 2 6 5-0

3. Termalica 2 6 2-0

4. Korona 2 4 4-3

5. ŁKS 1 3 4-0

6. Radomiak 1 3 4-1

7. Zagłębie 2 3 3-1

8. Miedź 2 3 3-2

Resovia 2 3 3-2

10. Chrobry 1 1 1-1

11. Stomil 1 1 0-0

12. GKS Bełchatów 2 1 1-3

13. GKS Tychy 2 1 0-3

14. Sandecja 2 0 1-4

Widzew 2 0 1-4

16. Puszcza 2 0 2-6

17. Odra 1 0 0-4

18. GKS Jastrzębie 2 0 2-7

mj

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o