Ciężki tydzień Resovii

II LIGA. Cztery razy dziennie piłkarze „pasiaków” będą trenować na zgrupowniu w Bielsku Białej

Piłkarzy Resovii czekają kilka wyjątkowo pracowitych dni. W sobotę zespół dotarł na zgrupowanie do Bielska Białej. Trener Wojciech Borecki chce podczas tego obozu dowiedzieć się na co stać zawodników, których ze sobą zabrał.

W gronie wyjeżdżających nie znaleźli się Marcin Juszkiewicz (Concordia Piotrków Trybunalski) i Rafał Zawiślan (Sandecja Nowy Sącz). Obaj są na szczycie listy życzeń Boreckiego. – Na tych chłopaków jestem zdecydowany i wziąłbym ich w ciemno. Na razie jednak nie można przesądzać czy trafią do naszego klubu. Są jeszcze pewne przeszkody do pokonania. – przyznał szkoleniowiec.

Zawiślan się waha

W przypadku Juszkiewicza, tradycyjnie są one powodowane przez jego obecny klub. Rzeszowsy działacze już w trzecim okienku transferowym z rzędu, podejmują próby dogadania się z przedstawicielami Concordii. Negocjacje tradycyjnie już idą opornie. Jeśli zaś chodzi o Zawiślana, to trener Borecki przyznał, że sam zawodnik jeszcze się waha czy dołączyć do jego zespołu. – Chłopak liczy jeszcze, że dostanie okazję gry w Sandecji. – powiedział opiekun Resovii.

Wnuk ma umowę

Na szansę pokazania się w ekipie „pasiaków” czeka kilku innych piłkarzy. Są to. m.in. napastnicy Artur Łaciok (Czarni Żagań), pomocnicy Michał Chrabąszcz (Odra Wodzisław), Kamil Radulj (Karpaty Krosno), obrońca Mateusz Góra (Janowianka) oraz bramkarz Dawid Wnuk (Czarni Żagań), który jako jedyny z tego towarzystwa podpisał już umowę z klubem z ul. Wyspiańskiego. – Z tego grona tylko Chrabąszcz spróbował gry w I lidze. Reszta, to chłopaki na dorobku. Zobaczymy co pokażą. Na pewno jednak nie z wszystkimi zdecydujemy się związać na dłużej – dodał trener Borecki.

Pobudka skoro świt

Pierwsza selekcja nastąpi już na zgrupowaniu w Bielsku Białej. Tam piłkarze Resovii trenować będą aż cztery razy dziennie. – Niektórzy już marudzą, bo pierwsze zajęcia mamy zaplanowane na godzinę 7.10. Jeszcze przed śniadaniem spotykać się będziemy w siłowni. Potem moi podopieczni trenować będą w terenie, hali i na sztucznym boisku. Czeka ich ostra praca i już za kilka dni będę mądrzejszy, czy ktoś nie odstaje od reszty. Słabszym podziękuje za współpracę – zakończył nasz rozmówca.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.