Ciężko poparzony 14-latek dostał szansę na życie

Przemek ma wszyty pod skórę głowy ekspander z solą fizjologiczną, który naciąga owłosioną skórę głowy. To pozwoli ją potem naszyć na wyciętą bliznę popoparzeniową. Fot. Wit Hadło

NIEDŹWIADA koło ROPCZYC. Wszyty pod skórę rozciągliwy woreczek pozwoli Przemkowi odzyskać włosy na głowie.

- Do wszytego pod skórę tzw. ekspandera, czyli rozciągliwego woreczka, wstrzykuje się systematycznie roztwór soli fizjologicznej. W wyniku rozciągania wytwarza się nadmiar skóry. Gdy proces jest zakończony, chirurg usunie kilkunastocentymetrową bliznę i ekspander, a nadmiarem skóry z włosami przykryje ranę po jej usunięciu. W ten sposób Przemek ma szansę, że cały tył głowy, gdzie nie ma włosów, zostanie przykryty – mówi pani Barbara Bieszczad, mama nastolatka.

To bardzo ważne dla chłopca, który ma teraz 14 lat, chodzi do I klasy gimnazjum i nie chce tak bardzo wyróżniać się wśród rówieśników. Trudno się nie wyróżniać, gdy blizna z tyłu głowy wręcz przyciąga wzrok.

Dostał kolejną szansę na normalne życie
Dzięki zastosowaniu nowej techniki już 13 lutego przejdzie kolejną operację. Od wypadku, do którego doszło 10 lat temu (paląca się na nim koszulka wtopiła mu się w ciało) chłopiec przeszedł już 25 operacji, w tym 4 przeszczepy sztucznej skóry. Co roku wycinano mu kawałki skóry pokrytej nierościągającymi się warkoczami blizn, z przykurczami, nie pozwalającymi na zgięcie ręki czy tułowia i wszczepiano mu sztuczną skórę tzw. integrę. W ten sposób operowano mu brzuch, plecy, boki tułowia, pachy i górną część ręki. – Konieczny byłby jeszcze jeden przeszczep na ręce od łokcia do nadgarstka, bo blizny skutecznie wstrzymują rozwój mięśni, ale w Dziecięcym Centrum Oparzeniowym w Krakowie powiedziano nam, że to już koniec leczenia. Za rok będziemy jeszcze pytać, bo chłopak przecież wciąż rośnie, a zdrętwiała skóra nie chce się rozciągać – mówi pani Barbara.

Zasuszona ręka chłopca cały czas wymaga też stosowania ćwiczeń i maści zmiękczających, nierefundowanych, które kosztują średnio tysiąc zł miesięcznie, dzięki nim chłopiec może jednak w miarę normalnie funkcjonować.

Anna Moraniec

do “Ciężko poparzony 14-latek dostał szansę na życie”

  1. Jan

    No i ekstra : )zdrowia życzę !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.