Ciężko żyć bez domu

TARNOBRZEG. Na 20 metrach kwadratowych mieszkają w sześć osób. Cieszą się, że mają tyle, bo na żadne lepsze lokum ich nie stać

Po ubiegłorocznej powodzi ceny wynajmu mieszkań w Tarnobrzegu poszybowały w górę o kilkadziesiąt procent. Poszkodowani przez żywioł otrzymują jednak dofinansowanie i wynajmują lokale po zawyżonych kosztach. Dla innych osób wygórowane ceny są nie do przyjęcia.

- Mieszkałam z matką, ale było tak tak ciasno, że musieliśmy się wyprowadzić – mówi trzydziestoparoletnia tarnobrzeżanka, która miesiąc temu znalazła schronienie w bloku socjalnym. Szukaliśmy mieszkania do wynajęcia, ale ceny są tak wysokie, że gdybyśmy je opłacili, na nic innego by nie starczyło.

Sześcioosobowa rodzina składa się z dójki dorosłych i czworga dzieci, w tym półtorarocznych bliźniąt. Lokal, który zajmują od grudnia ubiegłego roku składa się z jednego pokoju. Stoją w nim dwa duże łóżka i dwa dziecięce. Poza tym stół, biurko. Nie ma miejsca nawet na zabawki dla maluchów.

- Warunki mamy kiepskie, ale i tak to jedyne lokum, na jakie nas stać. Otrzymaliśmy je zresztą tylko dzięki pomocy radnego Stanisława Uziela, gdyby nie on nie wiem, gdzie byśmy się dzisiaj tułali – mówi kobieta.

Największy problem, z jakim zmagają się rodzice to kąpiel maluszków. W bloku, w którym mieści się ich lokal, łazienki i kuchnia są wspólne.

- Na korytarzach jest zimno, w łazienkach brudno, a takie maluchy powinny być kąpane w miejscu, w którym jest ciepło i czysto – nie kryje kobieta. – Tu w ogóle nie ma warunków do mieszkania z małymi dziećmi. Ja jednak nie pracuję, mąż zarabia niewiele. Chcielibyśmy mieszkać tak jak należy, no ale za co? Koszt tego pokoju to 400 zł. Wynajęcie najmniejszej nawet kawalerki to w tej chwili około 1000 zł z opłatami. To dla nas nieosiągalne.

O szanse budowy nowych tanich mieszkań zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Tarnobrzega.

- Kilkanaście dni temu spotkałem się z jednym z inwestorów, który chce wybudować w Tarnobrzegu niewielki blok na kilkanaście mieszkań – mówi prezydent Norbert Mastalerz. Wiem, że zapotrzebowanie na nowe mieszkania jest ogromne, więc wierzę, że rynek mieszkaniowy szybko będzie się rozrastać.

Od urzędników dowiedzieliśmy się także, że w połowie marca powinna ruszyć budowa nowego bloku TTBS, która potrwa około roku. Opóźnienia w rozpoczęciu prac wyniknęły z powodu przedłużających się, nie z winy TTBS, procedur związanych m. in. uzyskaniem promesy kredytowej.

W całym mieście są 543 mieszkania komunalne. Prezydent powołał nową komisję mieszkaniową, która zajmie się przeglądem zasobów mieszkaniowych.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.