Co czeka nasze zakłady pracy?

Ze szczytu 12-piętrowego wieżowca przy al. Jana Pawła II wkrótce zniknie logo PxM. Teraz największą zagadką jest, czyje logo będzie widać z każdego zakątka miasta. Fot. Jerzy Mielniczuk
Ze szczytu 12-piętrowego wieżowca przy al. Jana Pawła II wkrótce zniknie logo PxM. Teraz największą zagadką jest, czyje logo będzie widać z każdego zakątka miasta. Fot. Jerzy Mielniczuk

RUDNIK n. SANEM, STALOWA WOLA. Wielkiej giełdowej spółce potrzebny jest program ratunkowy, ale pracownicy nie rozumieją, dlaczego oni muszą ponosić koszty czyichś błędów.

Polimex-Mostostal wystawił na sprzedaż trzy nieruchomości na Podkarpaciu: w Jaśle, Rudniku nad Sanem i Stalowej Woli. O ile pierwsza i ostatnia czekają na rozwój sytuacji, to ta przy ul. Stalowej w Rudniku prawdopodobnie wkrótce będzie miała nowego właściciela. Pracuje tam ponad 300 osób. Nie wiadomo, co będzie z załogą zakładu PxM w Stalowej Woli, bo z centrali nadeszły wieści o grupowych zwolnieniach.

Budowlany potentat popadł w poważne tarapaty i pod naciskiem wierzycieli realizuje program ratunkowy. Zakłada on m.in. zbycie majątku, który nie jest niezbędny do prowadzenia zasadniczej działalności spółki. Tak na listę przetargową trafiły hala z biurami przy ul. Niegłowickiej w Jaśle, cały zakład w Rudniku i wielki biurowiec w Stalowej Woli.

Jedni na sprzedaż, drudzy do zwolnień
Niewiele brakowało, a zakład w Rudniku byłby już sprzedawany jako pusty. Na wiosnę poprzedni zarząd PxM chciał zwolnić wszystkich pracowników rudnickiego Zakładu Konstrukcji Stalowych. To największy zakład pracy w Rudniku i jeden z większych w ogarniętym bezrobociem powiecie niżańskim. Robotnicy zaprotestowali i z pomocą samorządowców oraz polityków osiągnęli tyle, że zwolnienia zostały wstrzymane. ZKS ma być jednak sprzedany i teraz akcjonariusze PxM na nadzwyczajnym zebraniu wyrazili na to zgodę. Jeżeli rudniczanie będą mieli szczęście, to przejdą pod skrzydła Agencji Rozwoju Przemysłu, która jest jednym z czterech zainteresowanych kupnem zakładu produkcji wielkogabarytowych konstrukcji. Zakład ma co robić, tylko brakuje mu gotówki na realizację zamówień. Tak zresztą, jak całemu PxM.

Dziesięć dni temu związki zawodowe podpisały z Zarządem PxM porozumienie o przeprowadzeniu zwolnień grupowych. Tego boją się wszyscy, bo w ciągu 5 miesięcy z pracy ma odejść prawie 900 osób. Już zaczyna się wręczanie wypowiedzeń. Pracownicy Zakładu Montażu PxM w Stalowej Woli obawiają się, że zwolnienia do nich dotrą bardzo szybko. Niektórzy mówią o gotowych już listach. Nie potwierdzają tego związki zawodowe, które muszą wyrazić zgodę na zwolnienie każdej osoby, ale niepokój jest. Podgrzewa go nagłe zwolnienie w ostatnich dniach października dyrektora stalowowolskiego zakładu. Na pewno zwolnienia dotkną pracowników biurowych obecnego wieżowca PxM przy al. Jana Pawła II. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wkrótce zostanie sprzedany firmie związanej z PKO BP.

jam

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments