Co dalej z budową mostu nad zalewem?

Nowy most na zalewie miałby połączyć ul. Grabskiego z Żeglarską. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W 2016 r. rzeszowianie narzekali, że ratusz zbyt chętnie planuje inwestycje drogowe na terenach zielonych nad rzeką.

Jeszcze kilka lat temu głośno było o budowie mostu, który miałaby biec nad rzeszowskim zalewem i połączyć ul. Grabskiego z Żeglarską. Najpierw ratusz widział w tym miejscu kładkę dla rowerów, natomiast później już także drogę dla samochodów. Założenia nie spodobały się mieszkańcom, którzy tłumaczyli, że nowa przeprawa to mnóstwo spalin w okolicach Lisiej Góry. Czy dziś, po kilku latach, o inwestycji już zapomniano?

Po przyłączeniu do granic Rzeszowa Białej i Budziwoja rejony ul. Kwiatkowskiego stały się kluczowym miejscem komunikacyjnym łączącym oba osiedla z centrum miasta. W okolicy bardzo szybko zaczęły budować się nowe mieszkania, przez co automatycznie przybyło samochodów i zaczęły tworzyć się korki. Problem dostrzegł ratusz, który kilka lat temu wpadł na pomysł wybudowania nad rzeszowskim zalewem kładki dla rowerów. Miała ona połączyć ul. Grabskiego z Żeglarską. Z czasem pomysł ewoluował i już w 2015 r. mówiło się o stworzeniu mostu dla samochodów osobowych, których masa całkowita miała nie przekraczać 3,5 tony. – Takie rozwiązanie chociaż w części odciążyłoby ul. Kwiatkowskiego oraz skrzyżowanie tej ulicy z al. Powstańców Warszawy – tłumaczył wówczas Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Dzięki mostowi ruch z ul. Kwiatkowskiego mógłby zostać przeniesiony na ul. Hetmańską, a następnie na obwodnice. Trzy lata temu miasto zleciło nawet przygotowanie koncepcji inwestycji.

Mieszkańcy mówili „nie”

Wątpliwości co budowy mostu mieli jednak mieszkańcy. Zwracali oni uwagę na bliską odległość przyszłej przeprawy do Lisiej Góry. Wskazywano na rekreacyjny charakter miejsca oraz znajdującą się w nim bogatą florę i faunę, która przez budowę infrastruktury mogłaby zostać zagrożona. – Spaliny oraz hałas wpłynęłyby negatywnie na aurę rezerwatu – mówiono. Po krytycznych opiniach rzeszowian temat nieco ucichł.

Kilka dni temu skontaktowali się z nami czytelnicy „Super Nowości”, aby dowiedzieć się jak obecnie wygląda temat inwestycji. Wiele osób zastanawia się co dalej z budową mostu, lecz nigdzie nie ma jakichkolwiek informacji. Zwróciliśmy się więc z tym pytaniem do ratusza. – Faktycznie nadal jest w planach budowa mostu łączącego ul. Grabskiego z Żeglarską, lecz w Wieloletniej Prognozie Finansowej miasta zakończenie inwestycji przewidziane jest dopiero na rok 2029 – mówi Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. W WPF-ie zapisana na ten cel jest kwota ok. 17,7 mln zł. Część środków ma pochodzić z dotacji unijnej. Póki co więcej szczegółów budowy infrastruktury nie ma, lecz trudno nie przypuszczać, że temat niedługo powróci.

Kamil Lech

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
jolaJJ23kierowca MPKtaksówkarzmieszkaniec Drabinianki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jola
Gość
jola

Miła być kontrola NIK w UM Rzeszów i spółkach zależnych w zakresie wydawanych pozwoleń na budowę na terenach bez planów zagospodarowania przestrzennego wbrew urbanistom i bywa że na terenach zalewowych.Biuro Rozwoju Miasta Rzeszowa jest atrapą bo decyzje zapadają w gabinecie w obecności dwóch decydentów zazwyczaj po wizycie znajomych deweloperów.

kierowca MPK
Gość
kierowca MPK

Dzisiaj w jednej miejscowości w Polsce zabrakło wody. Tak „planowano” kopanie studni że zapowiadają upały a wody ni hu hu.

Tak sobie myślę patrząc ile się buduje na Drabiniance i w Białej że za kilka lat Kwiatkowskiego stanie na amen i będzie jak z tą wodą. Jeden urzędnik obwinia drugiego i nikt nie poczuwa się do winy.

taksówkarz
Gość
taksówkarz

Kończą dwa bloki i 3 szeregówki a w końcówce Kwiatkowskiego nowe ogromne osiedle zaczynają. A jest tylko JEDNA droga.

Ten most powinien być JUŻ a nie za 10 lat.

mieszkaniec Drabinianki
Gość
mieszkaniec Drabinianki

Ludzie już są ZA budową. Z wyjątkiem niedzieli wszyscy stoją w korku na Kwiatkowskiego. A ta nie ma nawet ścieżki rowerowej czy zatoczek na autobusy. Jak jedzie autobus robi się cyrk. Koniecznie powinna być alternatywa dla zapory i most z Grabskiego na parking WSK

hijena
Gość
hijena

jest już po wyborach do ratusza,2029 rok zupelnie wystarczy

JJ23
Gość
JJ23

Hijena czytaj ze zrozumieniem, popytaj madrzejszego – wytlumaczy Ci. Ludzie protestowali. 200mln przepadlo. Skad teraz na to wziac?

Tym
Gość
Tym

Koncepcja budowy kolejnej przeprawy jest słuszna, jednakże zieloni nie są otwarci na jakikolwiek argumenty. Oni zawsze walczą o słuszną sprawę, nie biorąc pod uwagę odwrotnej sytuacji, w której jeżdżący po drogach muszą stać w korku.

Magdalena
Gość
Magdalena

Podobno maja budować w z dłuż rzeki dlatego tak długo będą planować że nigdy nie powstanie bo rzeka ma zakręty i wszystkie ryby na zakrętach może prąd wyrzucić a to już zieloni widzą