Co dalej z europejską integracją Ukrainy?

Anatolij Sharyj

Misja Coxa – Kwaśniewskiego wykonana.

Jaka jest Ukraina dzisiaj? Jakie miejsce posiada we Wspólnocie Europejskiej i w jakim kierunku zmierza? Misja obserwacyjna Coxa – Kwaśniewskiego, daje niektóre odpowiedzi na to dość trudne pytanie. Ale pytanie zostaje otwarte: czy Ukraina będzie kontynuować integrację europejską? Wydaje się, że do końca tego roku głównym tematem w Europie, zwłaszcza w Polsce, będzie proces integracji europejskiej naszego sąsiedniego kraju – Ukrainy.

W listopadzie 2013 roku na szczycie „Partnerstwa Wschodniego” w Wilnie, zadecyduje się o losie umowy stowarzyszeniowej UE i Ukrainy. Od ubiegłego roku na Ukrainie działa misja Parlamentu Europejskiego, która się składa z byłego przewodniczącego tej instytucji Pata Coxa i Aleksandra Kwaśniewskiego. Do misji były prezydent RP dołączył nie przez przypadek. Dla Ukrainy jest ważne, żeby wstąpić w orbitę UE. Misji tej powierzono ważną funkcję – zapewnienie obiektywnej oceny tego, co się dzieje na Ukrainie teraz i doradzanie w sprawie możliwości oraz braku możliwości podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

Niedawno misja przedstawiła sprawozdanie okresowe, które zarejestrowało pewne postępy na Ukrainie. Został w nim zauważony „potencjał osiągania wyników potrzebnych do przyszłych strategicznych decyzji” w relacjach między Kijowem a Brukselą. Ale co tak naprawdę kryje się za tym bardzo dyplomatycznym zwrotem? W ukraińskiej polityce i w życiu codziennym prostych Ukraińców było i jest dużo niedomówień. Nieprzezroczystość polityki hamuje rozwój państwa na drodze do Wspólnoty Europejskiej. Pojawiają się bohaterowie „bajki ukraińskiej”, którzy piszą historię zwykłych ludzi, ale kim oni są tak naprawdę, bohaterami?

Hrychorij Nemyria – jest dyrektorem i założycielem akademickiego Centrum Studiów Europejskich i Międzynarodowych oraz honorowym prefektem Wydziału Integracji Europejskiej przy Narodowej Akademii Administracji Publicznej. W 2006 z listy Bloku Julii Tymoszenko uzyskał mandat deputowanego do Rady Najwyższej V kadencji, w której był przewodniczącym podkomisji parlamentarnej ds. integracji ze strukturami NATO i UE. Był pełniącym funkcję doradcy Julii Tymoszenko ds. międzynarodowych. W 2007 ponownie uzyskał mandat posła z listy Blok Julii Tymoszenko. 18 grudnia tego samego roku objął stanowisko wicepremiera odpowiedzialnego za sprawy gospodarcze i euroatlantyckie w rządzie Julii Tymoszenko. Funkcję tę pełnił do 11 marca 2010. W 2012 ponownie uzyskał mandat poselski z ramienia partii Julii Tymoszenko.

Wydaje się, że Ukraina znalazła się w „grze” i ma szansę na podpisanie umowy z UE do końca tego roku. Głównym problemem jest „sytuacja z Tymoszenko.” Członkowie misji obserwacyjnej twierdzą, że była premier pozostaje pod opieką w szpitalu, bez monitoringu i pod ochroną wyłącznie kobiet-ochroniarzy. Raport stwierdza również, że „od grudnia 2012 roku misja zwróciła szczególną uwagę na kilka spraw przeciwko Hrygorijowi Nemyri”. I to wydaje się nieprzypadkowe. W europejskiej przestrzeni informacyjnej coraz częściej widzimy dochodzenia, które w jakiś sposób są związane z Hryhorijem Nemyrią. Nie tak dawno temu w Brukseli odbyła się konferencja prasowa ukraińskiego dziennikarza Anatolija Szarija, gdzie on podał przegląd nadużyć pana Nemyri. Nemyria jest długoletnim sojusznikiem Julii Tymoszenko, a teraz stoi na czele parlamentarnej komisji integracji europejskiej. Niewątpliwie jest to historia bardzo skomplikowana, ponieważ Hrygorij Nemyria był wielokrotnie oskarżony o nadużywanie środków dotacyjnych, które są przeznaczone były na procesy „w obronie demokracji na Ukrainie oraz integracji europejskiej” przez kraje UE. Ale rzadko wydzielone środki były przeznaczone do danego celu. Hryhorij Nemyria nadużywa środków europejskiego dofinansowania? Pytanie pozostaje otwarte. Interesujące jest i to, że przeanalizowanie dostępnych danych na temat tego, jak Nemyria jest powiązany z „chorobą Tymoszenko” jest kamieniem milowym w obecnych stosunkach między Ukrainą, a Wspólnotą Europejską.

Niedawno niemieckie źródło informacyjne EU-REPORTER.NET opublikowało artykuł, który rzuca światło na obecną sytuację na Ukrainie, a „sprawa Tymoszenko” jest oceniona z innej strony. W dochodzeniu przytaczane są fakty manipulacji świadomością europejskiej wspólnoty na temat „skandalu wokół choroby Tymoszenko”, który w rzeczywistości blokuje proces integracji europejskiej naszych sąsiadów – Ukrainy. „Szarą eminencją” tego procesu w niemieckiej prasie nazywano Hryhorija Nemyrię.
W ciągu ostatniego roku Nemyria często odwiedzał Niemcy, wizyty te są zwykle były związane z „chorobą Tymoszenko”. Ciekawostka: wszyscy pamiętamy, że Polska i prawie wszystkie kraje europejskie podjęły inicjatywę w dostarczaniu najlepszych lekarzy, aby położyć kres plotek na temat choroby Tymoszenko. Ale wydaje się, że najbardziej zainteresowane w tym były Niemcy i Kanada. Fakt ten zasługuje na osobne śledztwo, ale teraz jest oczywiste, że w końcu trzeba położyć kres wszystkim manipulacjom „choroby Tymoszenko”, trzeba stworzyć rady lekarzy, składające się z przedstawicieli większości krajów europejskich. Ustalenie komisji lekarskiej może rzucić światło w tej długiej historii. Teraz jedno jest pewne, obecna ukraińska lewica, szczególnie główny komunikator z Europą – Hryhorij Nemyria, są bardzo zainteresowani w dwuznaczności sytuacji Tymoszenko, bo to w pewnym stopniu usprawiedliwia działania polityczne opozycji za granicą i na Ukrainie. Warto przypomnieć o tym, że Peczerski Sąd Rejonowy w Kijowie wydał wyrok w sprawie byłej premier Julii Tymoszenko. Została ona oskarżona o nadużycie władzy przy podpisywaniu kontraktów gazowych w 2009 r. i skazana na karę pozbawienia wolności na okres siedmiu lat.

A co sądzi o tym prosty Ukrainiec, który żyje od wypłaty, do wypłaty i de facto średnio interesuje go co się dzieje tam u góry, tylko to, jak zapłacić rachunki i przeżyć następny miesiąc?

Olena, 32 lata, Kijów: – To jest banda, której jedynym celem jest utrzymanie się przy władzy, jeden dusi drugiego, wykorzystując tę władzę i mając przeciętnego Ukraińca za nic. Jedynym ich celem jest jak najwięcej nakraść. Udają, że coś robią, rozwalając Ukrainę.

Aleksandr, 26 lat, Rywno: – Jestem człowiekiem ambitnym i jak młody człowiek po studiach, chciał bym mieć dobra pracę i dobrze zarabiać, ale w tym państwie przy tym reżymie to się niestety nie da. Pracuję jako pracownik biurowy w firmie. Zarabiam 1500 hrywien (około 500 zł).Kto jest temu winny? Jeżeli urzędnik państwowy zarabia około 20 tysięcy hrywien (około 8 tysięcy złotych) oznacza to tylko jedno, że nie jest dobrze. Nie mogę założyć rodziny ani wziąć kredytu na mieszkanie. Uważam, że obecne ukraińskie władze to są oszuści, którzy rozwalą państwo, nie dając mu szansy jako liczącemu się graczowi w Unii Europejskiej.

Wasylij, 42 lata, Lwów: – Uważam, że Julia Timoszenko jest winna dlatego, że nadużywała władzy, przy podpisaniu kontraktów gazowych w 2009 roku. Słusznie oskarżona przez Peczerski Sąd, Julia starała się zawsze być przy boku Rosji, ale zapomniała że lud Ukrainy nie jest ślepy, i znaczna część Ukraińców, myślę że więcej niż 50 procent chciała by iść za Europą i tą proeuropejską drogą.

Katarzyna, 30 lat, Kijów: – Uważam, że wyrok Europejskiego Trybunału w sprawie Julii Tymoszenko jest bardzo sprawiedliwy. Teraz cały świat będzie oglądać reakcję prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowicza. Jeśli on zignoruje postanowienia Europy, to przeciwko niemu będą wszystkie kraje i będzie sam. Bardzo dużo młodzieży po studiach dąży wyjechać do pracy za granicę, chociażby do Polski na prace sezonowe. Sytuacja finansowa znajduje się w stanie katastrofalnym, emeryci nie dostają wypłaty emerytur, programy społeczne są zwinięte z powodu braku funduszy. Ukraina czeka na upadek. Szkoda ludzi. A można to wszystko zrobić inaczej.

Anatol, 68 lat, Mościska: – Jestem rolnikiem, zwykłym człowiekiem, nie mam wyższego wykształcenia, całe życie przepracowałem na ziemi. Uprawiam rośliny, sadzę, dbam o ogród, dom, mam żonę, czwórkę dzieci, i troje wnuków. Jestem daleki od polityki „wysokiej”. Ale widzę co się dzieje w życiu codziennym przeciętnego Ukraińca. Gospodarka jest na bardzo niskim poziomie, a wiadomo, że to jest podstawą. Ukraina nie dba o to, żeby rozwijać ukraińską wieś i przydzielać pieniędzy na to, dając więcej możliwości rolnikowi, mieszkańcowi wsi. Poza tym mieszkam nie daleko Polski, byłem parę razy w Przemyślu, widzę na jakim poziomie funkcjonuje to tam, widziałem polskie wsie. Uważam że biedny rolnik – to biedne państwo.

Oksana, 22 lata, Charków: – Julia Tymoszenko została osądzona bezprawnie, tylko ona walczyła z tym reżimem, który zawsze był na Ukrainie. Jest dużo zwolenników Julii i my wierzymy, że sprawiedliwość istnieje. Będziemy szczęśliwi, jeśli Julia znów będzie na wolności, to jest konieczne ponieważ wiele osób chce tego, zarówno na Ukrainie, jak i poza jej granicami. Życzę jej zdrowia i wytrwałości.

Michał, 36 lat, Donieck: – Myślę, że Ukraina na wielki potencjał, duże terytorium, dlatego jej włądze powinny podchodzić rozsądnie do spraw polityki oraz integracji. Jestem pewien, że w tej chwili Ukraina jest bardziej proeuropejska niż prorosyjska. Tak naprawdę Ukrainę i Rosję mało co wiąże. Świadomość ludzi zmienia się z każdym pokoleniem. Myślę że Ukraina jest na dobrej drodze, nowe pokolenie chce zmieniać swoje państwo. Ta nowa droga to niewątpliwie Europa.

Anatolij Sharyj

***
Wypowiedzi prostych ludzi są tak różne, ale niewątpliwie każdy chce mieć godne życie. Chce wychowywać swoje dzieci, zakładać rodziny, pracować, mieć opiekę medyczną. Pytanie czy Ukraina potrafi przebrnąć przez ten tak trudny okres i zapewnić swoim obywatelom godne życie. Ostatnie wydarzenia polityczne na Ukrainie pokazują, że rząd i opozycja osiągnęły kompromis w sprawie niezbędnych rozwiązań ustawodawczych dotyczących procesu integracji europejskiej. Praca Parlamentu jest odblokowana i można mieć nadzieję, że niezbędne przepisy zostaną przyjęte w terminie. O tym stwierdzono w raporcie misji Kwaśniewski – Cox. Ale najważniejszym jest pytanie w sprawie Tymoszenko. Dla Europy nie jest nowością pociąganie do odpowiedzialności kryminalnej urzędników i stawianie im zarzutów. Najważniejsze w tym przypadku – obiektywizm i dystans. A gdy są oczywiste własne interesy odrębnych „sojuszników”, nie ma pewności, że ci „sojusznicy” są szczerze zainteresowani i bronią jej wolności. Przy tym zakładnikiem staje się całe wielomilionowe państwo Ukraina i jej europejska przyszłość.

Anatolij Szaryj – Urodzony w 1978 roku w Kijowie. Od 2005 roku dziennikarz – autor artykułów w magazynach kolorowych na Ukrainie i w Rosji, współpracował z dziesiątkami lokalnych mediów, od 2009 publikuje tylko w Internecie. Do początku 2012 r. był głównym redaktorem ”Observer”. W 2011 roku przeprowadził serię badań rezonansowych w sprawie zbrodni kierownictwa MSW, przeżył też zamach. W styczniu 2012 r. nielegalnie wyjechał za granicę. Jako pierwszy ukraiński dziennikarz otrzymał pełny azyl polityczny w Unii Europejskiej.

do “Co dalej z europejską integracją Ukrainy?”

  1. Lietuvis

    It is a very strange Polish hysteria concerning the „Russia’s creativity”. Rosjanie mogą!
    It is the very contrasting in comparison with the neighboring countries observations (Bellorussia’s, Lithuania’s…. Do You not interested to find this in Internet with the keywords „Belorussia’s news, Lithuania’s news”..? Funny Poland! ).
    Believe me, that in this view the Poland is starting like the inadequate country, which interesting to understand.
    <<<<<<<<>>>>>>>>
    May is it this due to the historical Polish unsuccesses in Ukraine?:)
    Yahoo Group Telepathy…
    In the various messages: Polish graves in Ukraine.
    The thousands of them from the various battles… 14-17′th Century.
    Yahoo Group Telepathy…
    In the various messages: Polish graves (the various battles of 14-17′th Centuries) in Ukraine.
    Thousands the died Polish in UKRAINE.

  2. podatnik

    Jak Ukraina zostanie przyjeta do UE to wszystkie dotacje i doplaty do rolnictwa znikna z Polski i pojda dla Ukrainy.
    Czy z tego zdaja sobie sprawe polacy ?
    Obecne dotacje ktorych polska dostaje 7(siedem)razy tyle ile wplaca do budzety Uni zostana ZREDUKOWANE SIEDEM RAZY do poziomu wplat Polski do budzetu Uninijnego.
    I co wy na to POLACY !!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.