Co i kogo kocha prezydent Ferenc?

- Inwestorom trzeba za wszelką cenę pomagać - twierdzi prezydent Ferenc. A co z dobrem zwykłych mieszkańców? Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. – Panie prezydencie, pan kocha beton! – zarzuca radny PiS, Robert Kultys, prezydentowi, który chce zabudować zielone tereny nad Wisłokiem.

Na wtorkowej sesji rady miasta odbyła się gorąca dyskusja na temat planowanej zamiany działek miasta z deweloperem i budowy “dwóch wież” na do tej pory zielonych terenach nad Wisłokiem. – W Rzeszowie mamy doskonałych deweloperów, w tym pana Kawalca (inwestor budowy “dwóch wież” – przyp. red.), jeśli będziemy działać przeciwko nim, to spowoduje to, że zaczną inwestować w innych miastach – mówi Ferenc. – Za wszelką cenę trzeba pomagać biznesmenom!

Po długiej i momentami ostrej wymianie zdań zapada decyzja. Miasto zamieni się działkami z deweloperem, czyli firmą APklan, która jest już w posiadaniu kilku działek na terenach naprzeciw stadionu miejskiego. Zamiana działki z miastem (za tereny przy ul. Błogosławionej Karoliny) umożliwi mu większą rozbudowę obiektów, które przypomnijmy, zgodnie z planem mają mieć 55 m wysokości i mają być zakończone ponad 20-metrowymi iglicami.

- Nie będziesz mnie szantażował

Przewodnicząca klubu PO, Jolanta Kaźmierczak, wystąpiła z wnioskiem o uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego tych terenów, tak aby w przyszłości zapobiec dalszej zabudowie. – Chcemy zapewnić interesy inwestora, ale jednocześnie chcemy zabezpieczyć właściwe zagospodarowanie terenu, interesy mieszkańców, okolicznych sąsiadów i mieszkańców Rzeszowa – mówi.

Z kolei Robert Kultys uważa, że to jedno z niewielu miejsc, gdzie pasują wysokie budynki, ale jak podkreśla, obawia się że tereny te zostaną “zabetonowane”. – To ostatnie wolne tereny w Rzeszowie. Trzeba zabezpieczyć je, aby w przyszłości tereny te całkowicie nie zniknęły. Proponuję umowę dżentelmeńską z panem prezydentem – mówi radny zwracając się do Ferenca. – Kultys, nie będziesz mnie szantażował – odpowiada prezydent.

Parking będzie

Nie zabrakło też wątku parkingowego. – Parking na ok. 200 mógłby powstać w pobliżu Wisłoka. Gdyby miasto udostępniło tereny inwestorowi, on by je zagospodarował – mówi Witold Walawender, radny klubu Rozwój Rzeszowa. Inwestor zapewnia, że w planie jest wybudowanie dużego parkingu na 480 miejsc parkingowych (obiekt będzie miał 180 mieszkań). – Z miastem możemy zawsze się dogadać – mówi Piotr Kawalec, właściciel firmy APklan. Zapowiada też, że końcem lipca bądź początkiem sierpnia wystąpi z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę.

***

Prezydent nawet nie ukrywa, że uważa iż inwestorom trzeba za wszelką cenę pomagać. Przykładem, jest pomoc w budowie centrum w miejscu, w którym niegdyś stał Hotel Rzeszów. Rzeszowski biznesmen do woli może wyłączać pasy ruchu, tylko po to, aby mógł realizować swoje przedsięwzięcie. Zdanie zwykłych mieszkańców nie ma tu żadnego znaczenia.

Ewelina Nawrot

do “Co i kogo kocha prezydent Ferenc?”

  1. pit

    pan kawalec i firma ap klan to oszusci wykorzystuja ludzi nie znajacych prawa kupuja od nich dzialki ,domy,kamienice obiecuja gruszki na wiezbie a puzniej pozbywaja sie ludzi z nieruchomosci w tym Panstwie lepiej traktuje sie psy niz kawalec ludzi

  2. olgierd

    Nie pisze się ile zajmie powierzchni ta budowa i ile dobrze już wyrośniętych iglaków zostanie wyciętych a jeszcze ile zostanie zniszczonych w takcie budowy. Ciekawi mnie dlaczego pan Ferenc tak usilnie forsuje pozytywne decyzje dla różnych „klanów „. / czy to AP czy PODKULSKI /

  3. garda

    Proponuję panu Ferencowi emeryturę i niech da szanse innym.

  4. domin

    trzeba pomagać inwestorom ale też nie budować galerii na galerii bo kto k..&a pójdzie kupować w tych galeriach jak ludzie nie mają pracy a tym samym pieniędzy…zgadza sie ze rzeszów ma najwiecej galerri jakie są w miescie, brzozów ma swój aqupark no ale to rzeszów się nazywa stolicą innowacji, chyba stolią kitu i mitu o powstaniu aquparku

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.