Co szósta osoba na Podkarpaciu nie ma pracy

W najbliższym czasie bezrobotni będą mogli liczyć przede wszystkim na pracę sezonową. Fot. Wojciech Preisner

KRAJ. PODKARPACIE. Bezrobocie w naszym województwie jest wyższe od średniej krajowej i wynosi 16,3 proc. Najtrudniej znaleźć pracę w powiatach niżańskim i brzozowskim.

Pierwsze miesiące nowego roku potwierdziły naszą tezę, że znalezienie pracy będzie w nim jednym z najtrudniejszych zadań. Na początku marca stopa bezrobocia w województwie podkarpackim wyniosła 16,3 proc. i była o prawie 3 proc. wyższa niż średnia krajowa (13,5 proc.). To oznacza, że na Podkarpaciu bez pracy pozostaje co szósta osoba.

Najlepsza sytuacja na rynku pracy panuje w Krośnie (7,6 proc.) i Rzeszowie (8 proc.), natomiast największe problemy ze znalezieniem pracy mają bezrobotni w powiatach: niżańskim (25,2 proc.), brzozowskim (24,0 proc.), bieszczadzkim (23,4 proc.), strzyżowskim (23,3 proc.), leskim (22,3 proc.) oraz ropczycko-sędziszowskim (20,8 proc.). – Nasz powiat jest powiatem typowo rolniczym i struktura przedsiębiorstw jest słabo rozwinięta. Przedsiębiorstw, które zatrudniają po kilkadziesiąt czy kilkaset pracowników w zasadzie u nas nie ma – tłumaczy Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Brzozowie, Janusz Kołodziej. Podobnie jest w powiecie niżańskim, gdzie wysoka stopa bezrobocia powoduje dodatkowo, że bezrobotni z okolicznych powiatów przemeldowują się do Niska, by pobierać zasiłek przez 12, a nie 6 miesięcy (jest to możliwe bo bezrobocie jest wyższe niż 150 proc. średniej krajowej). W powiatach z najwyższym bezrobociem przygniatającą cześć bezrobotnych stanowią mieszkańcy wsi (w strzyżowskim 88 proc., w brzozowskim aż 90 proc.).

Komu najtrudniej znaleźć pracę?

Wśród osób bezrobotnych na Podkarpaciu ponad połowa to tzw. bezrobotni długotrwale, czyli osoby zarejestrowane w urzędzie pracy przez okres ponad 12 miesięcy w okresie ostatnich 2 lat. Są to głównie osoby z wykształceniem podstawowym. Prawie co trzeci bezrobotny to osoba bez doświadczenia zawodowego, co potwierdza coraz popularniejszą tezę, że ma ono obecnie najważniejsze znaczenie dla pracodawców. To największa dziś zmora młodych ludzi, którzy po ukończeniu studiów nie mogą znaleźć pierwszej pracy – co czwarty bezrobotny nie ukończył 25. roku życia. Co ciekawe, zasiłek na Podkarpaciu pobiera jedynie 15 proc. bezrobotnych.

Będzie lepiej?

- W tej chwili rozpoczął się okres wiosenny, więc myślę, że będzie więcej ofert pracy – mówi Jolanta Czarnobaj, kierownik działu Instrumentów Rynku Pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Rzeszowie. Bezrobotni będą mogli liczyć przede wszystkim na prace sezonowe, zwłaszcza w “budowlance” oraz zbiorach owoców i warzyw. – Jeśli chodzi o nasz powiat, to zauważamy to od lat, że w okresie wiosny do późnej jesieni dużo osób się wyrejestrowuje do prac okresowych. W tym czasie bezrobocie spada o kilka procent w dół – mówi Kołodziej. Dyrektor brzozowskiego PUP przyznaje też, że perspektywy na ten rok nie są najlepsze: – W skali roku mamy tylko około 400 ofert pracy, a czasy są coraz trudniejsze i śmiem twierdzić, że tych ofert może być jeszcze mniej.

***
Niestety za dużym bezrobociem w poszczególnych powiatach nie idą większe pieniądze na aktywizację bezrobotnych, dlatego będą oni w tym roku musieli liczyć przede wszystkim na siebie.

Arkadiusz Rogowski

do “Co szósta osoba na Podkarpaciu nie ma pracy”

  1. Wyrocznia V

    Za niedlugo konczy sie rok szkolny i przybedzie kolejnych bezrobotnych. Bedzie ich coraz wiecej. Dziekujemy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.