Co w teatrze?

“Sprzedawcy gumek” w sobotę i niedzielę o godz. 18 na małej scenie. Fot. Materiały prasowe

Podczas tego weekendu w rzeszowskim Teatrze im. Wandy Siemaszkowej można obejrzeć komedię “Sprzedawcy gumek”. Sztuka intryguje, wzrusza i bawi, przede wszystkim bawi – do łez… Aktorzy świetnie grają swoje role, scenariusz i scenografia są ciekawie pomyślane.

“Sprzedawcy gumek” to satyra na świat, w którym ważniejsze od ludzi i ich uczuć zdają się być cyfry na bankowym koncie. Jeden z trojga bohaterów – Szmuel Szprol (Grzegorz Pawłowski) – otrzymuje po śmierci ojca osobliwy spadek: 10 tysięcy opakowań australijskich prezerwatyw. Chce je spieniężyć, szuka kupca. Liczy, że namówi nieśmiałego, neurotycznego urzędnika Johanana Cingerbaja (rewelacyjnie granego przez Józefa Hamkało), ale ten bardziej jest zainteresowany znalezieniem kobiety. Kokietująca go farmaceutka Bela Berlo (wspaniała w tej roli Anna Demczuk) stawia mu matrymonialno-finansowe warunki. Szuka majętnego, hojnego i… naiwnego męża. Nic nie wynegocjuje ani ze skąpym urzędnikiem, ani z uwodzicielskim sprzedawcą kondomów. Wszyscy więc przez swoje wyrachowanie żyją samotnie. Po dwudziestu latach podstarzali spotykają się na nowo. Czy tym razem potrzeba bliskości pokona materialną zachłanność?

Los płata bohaterom figle, zasłużenie – do uczuć podchodzą na zasadzie handlu wymiennego. Sztuka autorstwa izraelskiego dramatopisarza Hanocha Levina, reżyserowana w tym przypadku przez Joannę Zdradę, balansuje między komizmem i tragizmem. Naprawdę warto ją obejrzeć. Jest to propozycja wyłącznie dla widzów dorosłych.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.