Co z dwupoziomowym skrzyżowaniem na rondzie Pobitno?

Na rondzie Pobitno w godzinach szczytu praktycznie zawsze tworzą się korki. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kierowcy coraz częściej zwracają uwagę na to, że modernizacja największego ronda w mieście pozwoliłaby rozładować w tej okolicy korki oraz ograniczyć liczbę kolizji.

Kierowcy codziennie poruszający się po rondzie Pobitno muszą trzymać nerwy na wodzy. Wszystko przez tworzące się od lat na skrzyżowaniu korki. Możliwości transportowe infrastruktury są niewystarczające, stąd rzeszowianie od dawna apelują o jej remont. – Rozwiązaniem mogłoby być zbudowanie dwupoziomowego skrzyżowania – tłumaczą.

Rondo Pobitno jest jednym z najbardziej newralgicznych punktów komunikacyjnych w mieście. Łączy ul. Lwowską, al. Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego oraz al. Armii Krajowej. Ponadto kierowcy wyjeżdżają przez nie z miasta m.in. w kierunku Jarosławia oraz wschodniego węzła autostrady A4 i drogi S19. Wszystko to sprawia, że skrzyżowanie codziennie użytkuje nawet 25 tys. pojazdów, a to z kolei doprowadza do powstawania w okolicy korków.

Dlatego też jeszcze w 2017 r. pomysł stworzenia wielopoziomowego skrzyżowania w miejscu ronda trafił na listę propozycji zadań do przyszłorocznego budżetu miasta. Już wtedy zakładano, że inwestycja mogłaby okazać się strzałem w dziesiątkę, szczególnie że znacznie usprawniłaby ruch. Z pewnością ograniczyłaby korki, które codziennie rano, a także po południu tworzą się w okolicy ronda. Do zatorów przyczyniają się sami kierowcy, którzy nierzadko jadą prawym pasem skrzyżowania, mimo że nie zamierzają skręcać w pierwszy zjazd. Takie sytuacje doprowadzają również do wielu kolizji.

Inwestycja jest niezbędna
Obecnie mamy niemal połowę października, upłynął rok, a póki co żadnych konkretnych decyzji w sprawie inwestycji jeszcze nie podjęto. Czy modernizacja ronda rzeczywiście jest potrzebna? – Inwestycja jest w planach i Rzeszów, który jest miastem coraz większym, i do którego przyjeżdża coraz więcej osób potrzebuje skrzyżowania wielopoziomowego – zapewnia Waldemar Wywrocki, radny Rozwoju Rzeszowa. A jak sytuację ocenia ratusz? – Myślimy, aby na rondzie na Pobitnem zrobić dwa poziomy, prowadzimy już rozmowy i przygotowujemy materiały – tłumaczy z kolei prezydent, Tadeusz Ferenc.

Pytanie także, jak mogłoby wyglądać nowe skrzyżowanie? Jeszcze rok temu radny Robert Homicki przyznał, że optymalnym rozwiązaniem byłoby pozostawić jeden z kierunków jazdy na tym poziomie, który jest, natomiast drugi zrobić pod ziemią. – Czy możliwości geologiczne i techniczne na to pozwalają, tego jeszcze nie wiemy – mówił. – Pewnie gorszym rozwiązaniem byłoby zbudowanie wiaduktu, głównie ze względów architektoniczno – krajobrazowych – dodał.

Należy więc mieć nadzieję, że czy to estakada czy to rondo podziemne, miasto jakąś inwestycją rzetelnie się zajmie. Problem istnieje, a dla tysięcy kierowców codzienny przejazd przez rondo Pobitno to masa straconego czasu oraz paliwa.

Kamil Lech

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.