Co z klientami Amber Gold?

Wielu klientów zgłasza się do rzeszowskiego oddziału w obawie, że stracą swoje oszczędności, które często odkładali latami. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Inwestycje w złoto zachęciły setki osób do deponowania swoich oszczędności.

Amber Gold posiada dwa oddziały na Podkarpaciu. Swoje oszczędności tej firmie powierzyło kilkuset mieszkańców naszego województwa. Zapytaliśmy pracownicę rzeszowskiego oddziału, czy klienci zgłaszają się w obawie o swoje pieniądze.

- Nie mogę się wypowiadać w tej sprawie – powiedziała.

Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że wielu zgłosiło się z chęcią likwidacji lokaty. Zdecydowało się na to jednak tylko 8 osób. Nikt nie chce o tej sytuacji mówić publicznie. Czują się oszukani, bo utracili 20 proc. swoich oszczędności. Inni nie chcą stracić choćby części zdeponowanych w banku pieniędzy i czekają spokojnie na rozwój wydarzeń.

Klienci dali się nabrać na wysokie oprocentowanie pożyczki, które miało im przynieść nawet 10 proc. zysku w skali roku. Spółka inwestowała w kruszce, głównie w złoto. Setki Polaków nie zwróciło uwagi na fakt, że Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała przed Amer Gold, umieszczając go na liście ostrzeżeń publicznych, gdzie trafiają m.in. firmy podejrzane za prowadzenie czynności bankowych bez licencji.

W czwartek po godz.12.00 klientom miały zostać wypłacane pieniądze. Koordynator Biura Zarządu spółki Amber Gold Lucyna Górecka poinformowała jednak, że “realizacja wypłat z zakończonych lokat potrwa do 3 dni roboczych”.

Komentarz
Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego
Zrobiliśmy to, co do nas należało. W 2009 wystąpiły wątpliwości, co do poprawności działań spółki Amber Gold. Wpisaliśmy ją na listę ostrzeżeń. Ci, którzy o tym nie wiedzieli, lokowali środki kierując się wysokim zyskiem. Reszta przymykała oko na istniejące ryzyko mając nadzieję, że faktycznie zarobią na lokowaniu tam pieniędzy.

Blanka Szlachcińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.