Co z tymi szaletami?

Kolbuszowskie szalety miejskie z zewnątrz prezentują się efektownie. Co z tego, skoro (jak twierdzi ZUK) w niedziele nie ma na nie wielu chętnych. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. – Dlaczego szalety miejskie nie mogą być otwarte także w niedzielę – mocno irytują się kolbuszowianie.

I są to alarmy nagminne, tym bardziej że toalety znajdują się nieopodal kościoła, a po niedzielnym nabożeństwie WC to często prawdziwy skarb. Andrzej Andryś (52 l.), dyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Kolbuszowej, twierdzi, że szalety może otworzyć i w niedzielę, jeśli tylko taka będzie wola lokalnych władz, ale i ostrzega.

- Ilość osób korzystających z tych toalet w niedziele to maksymalnie 2-3 w ciągu dnia, a utrzymanie toalet to konkretny koszt. To jest pracownik, który musi mieć sto procent płacy – tłumaczy. – Poza tym przy kościele są również ubikacje, ale większość ludzi, która idzie na niedzielną mszę, nie wie o tym. W każdym bądź razie, gdy przyjdzie sezon i będzie cieplej, to toalety będą otwarte siedem dni w tygodniu – zapowiada Andrzej Andryś.

Szalety miejskie wybudowano trzy lata temu. Estetyczny budynek został wyposażony w nowoczesną instalację gazową, która służy do centralnego ogrzewania pomieszczeń, jak również do ogrzewania wody bieżącej. Przy drzwiach wejściowych zamontowano także kurtyny powietrzne, które zapobiegają dostawaniu się zimnego powietrza do wnętrza.

pg

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.