Co zdrożeje, a co stanieje w tym roku?

Zamiast jabłek, czy koszuli kup telewizor, zamiast chleba – mieszkanie

Najbardziej podrożeją ubrania, zwłaszcza bawełniane, warzywa i owoce, a także paliwa. Potanieją natomiast mieszkania i sprzęt RTV. W ciągu całego 2011 roku

nasze portfele „schudną” o około 5 proc., bo tyle zdaniem analityków wyniesie inflacja. Jednak skutki wzrostu cen będą odczuwalne w większym stopniu. Żywność kupujemy przecież codziennie, a odzież często. Telewizory i mieszkania znacznie rzadziej.

Docierają do Polski skutki kryzysu, który przed dwoma laty wstrząsną gospodarkami krajów wysokorozwiniętych. Ożywienie w globalnej gospodarce sprawia, że gwałtownie rosną ceny surowców i produktów rolnych. Na ten wzrostowy trend nakładają się kataklizmy: susze i pożary w Rosji, powodzie w Australii i Brazylii, a także słaby urodzaj w Polsce w ubiegłym roku. W dodatku obecna zima zwiastuje słabe zbiry także i w tej jesieni i to zarówno w uprawach rolnych, jak i w sadach.

Do końca roku najbardziej zdrożeją rzeczy niezbędne: żywność, ubrania, paliwa. Powodem podwyżek wcale nie będzie wzrost stawek podatku VAT. Z tego tytułu ceny wzrosły o niespełna 0,5 proc.

- Na światowych rynkach inwestorzy i spekulanci przystąpili do zakupów, gdyż w globalnej gospodarce nastąpiło ożywienie po kryzysie – zauważa Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse. – Jeśli do tego dodamy kataklizmy, jak susze i pożary w Rosji, powodzie i słaby urodzaj w Polsce, to trudno się dziwić, ceny surowców, w tym produktów rolnych osiągają rekordowe poziomy.

Najbardziej podrożeją ubrania

Błąd zrobili ci, którzy odłożyli wymianę garderoby na ten rok. Cena bawełny bije wszelkie rekordy. Zdrożała ona niemal trzykrotnie. W ubiegłym roku tona kosztowła 1,7 tys. dolarów, a obecnie – 4,6 tys. dolarów.

Od początku roku ceny tekstyliów wzrosły już o około10 proc. Trzeba jednak pamiętać, że na razie na półkach są jeszcze magazynowe zapasy wyprodukowane z tańszego surowca.

- Do końca roku ubrania zdrożeją o około trzydzieści procent – szacuje Andrzej Drożdż, ekspert z Izby Bawełny w Gdyni. – Najbardziej ciuchy z czystej bawełny oraz pościel, ręczniki i bielizna.

Chleb po 5 zł?

Największe podwyżki cen obejmą wyroby pszenne, a to za sprawą gwałtownie rosnących cen ziarna, którego z powodu światowych kataklizmów po prostu brakuje. Cena chleba baltonowskiego (bochenek 0,7 kg) z obecnych 2,80 wkrótce wzrośnie na 3,50, a pod koniec roku może oscylować w okolicy 5 zł.

Owoce i warzywa już teraz są drogie, a mroźna zima nie wróży urodzaju. Jesienią Jabłka czy marchewka mogą być o połowę droższe niż obecnie.

Wzrośnie także cena słodyczy, bo cukier poszedł w górę o 150 proc. i osiągnął najwyższą cenę od 30 lat. Nie powinny natomiast drożeć produkty mleczne.

Paliwa lekko w górę

Na ceny wszystkich produktów mają wpływ koszty transportu. Obecnie za baryłkę ropy naftowej trzeba już płacić 103 dolary. Obecnie ceny benzyny bezołowiowe 95 oscylują wokół 4,80 zł za litr, a oleju napędowego 4,65 zł. W nadchodzących miesiącach te ceny wzrosną o około 4 – 6 proc., ale zdaniem analityków cena benzyny nie powinna w tym przekroczyć magicznej granicy 5 zł

Ceny mieszkań spadną o 2 procent

Ekonomiści i analitycy Home Broker przewidują, że w tym roku ceny mieszkań realnie spadną o 2 proc. Spadek cen spowodowany będzie rekordową podażą zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Analitycy nie spodziewają się natomiast wzrostu popytu.

Wzrosną za to koszty utrzymania mieszkań i domów. Ekonomiści spodziewają się podwyżek cen energii (średnio o 5 – 7 proc.). Przyczyna to drożejące węgiel oraz gaz, na które rośnie popyt, w miarę jak gospodarka wychodzi z kryzysu, a firmy zwiększają produkcję.

Tanieć będą telewizory

W branży RTV będziemy mieli w tym roku do czynienia ze spadkami cen. Jest to głównie zasługa producentów, którzy co pół roku zaskakują klientów nowymi modelami telewizorów czy kamer. Starsze modele znacznie wtedy tanieją. Dotyczy to szczególnie produktów najbardziej zaawansowanych technologicznie. Na przykład telewizory 3D, od momentu wprowadzenia ich do sprzedaży wiosną 2010 r., staniały już o połowę. Dziś cena 40-calowego trójwymiarowego odbiornika nie przekracza 4 tys. zł. Pod koniec roku takie cacko będzie można kupić już za około 3 tys.

Tylko ilu klientów będzie stać na nowoczesny telewizor, skoro niemal wszystkie zarobione pieniądze wydadzą na drogie żywność i ubrania?

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.