Co zrobić z 10 mln? Niech zdecydują mieszkańcy!

Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Nie potrzeba nam kładek i grających fontann, ale zwykłych rzeczy, które ułatwią codzienne życie – mówi pan Janusz z Rzeszowa. – Chcemy mieć możliwość decydowania o tym, na co są wydawane nasze pieniądze.

Ponad 12 mln zł na okrągłą kładkę dla pieszych czy 7 mln zł na fontannę multimedialną – tak pieniądze wydaje prezydent Tadeusz Ferenc. A czego tak właściwie chcą mieszkańcy? Ich pragnienia nie są wygórowane. – Brakuje chodników, ścieżek rowerowych, placów zabaw czy bezpiecznych dróg – mówią zwykle mieszkańcy na spotkaniach z prezydentem, które od kilku tygodni organizowane są na poszczególnych osiedlach. Prezydent obiecuje: – Zajmę się wszystkim.

A my pytamy, czy nie lepiej pójść śladem innych polskich miast i wprowadzić budżet obywatelski?

Pionierem w tej sprawie jest Sopot. Tamtejsze władze dały mieszkańcom przywilej rozdysponowania ok. 1 proc. budżetu miejskiego. Mieszkańcy mogą sami zdecydować na co przeznaczyć te pieniądze. Zwykle są to drobne, ale ważne z punktu widzenia samych zainteresowanych inwestycje: parkingi, place zabaw, remonty ulic. Propozycje można zgłaszać pisemnie lub drogą elektroniczną.

Podobnie jest w Poznaniu, Elblągu czy Łodzi. Od budżetu obywatelskiego stronią jednak największe polskie miasta: Warszawa, Kraków i Wrocław. Zasłaniają się kryzysem i licznymi wydatkami. A jak jest z Rzeszowem?

10 mln dla mieszkańców
Rzeszowski budżet liczy około miliarda złotych. Ten, przykładowo jeden procent, stanowiłby 10 mln zł. Mieszkańcy najlepiej wiedzą, co im doskwiera lub czego im brakuje, więc dzięki temu można by uniknąć marnowania pieniędzy. Radni są za wprowadzeniem budżetu obywatelskiego.

- Prowadzone obecnie przez prezydenta spotkania z mieszkańcami można nazwać “konsultacjami budżetowymi”, ale można by się zastanowić, aby w przyszłym roku wprowadzić budżet obywatelski, bo jest to dobry pomysł – mówi Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu PO w rzeszowskiej radzie miasta.

Podobnego zdania jest opozycja. – Idea budżetu obywatelskiego jest bardzo dobra z dwóch powodów. Po pierwsze jest elementem budowy społeczeństwa, które samo o sobie decyduje, chce rozstrzygać o ważnych dla siebie problemach i nawiązuje do demokracji bezpośredniej, a po drugie oddaje ludziom ich pieniądze – mówi Jerzy Cypryś, przewodniczący radnych PiS. – Dziś wielu uważa, że nie jest u siebie, bo władza zabiera ich pieniądze i przeznacza dla siebie i według siebie. A przecież sami ludzie wiedzą najlepiej na co wydać publiczne środki.

***
Prezydent inspiruje się Dubajem (kwiatowe kosze) czy Szanghajem (okrągła kładka), a dobre rozwiązania można znaleźć na własnym podwórku. Budżet obywatelski da mieszkańcom możliwość wpływania na sposób wydatkowania ich pieniędzy. Doskonale sprawdza się w innych miastach, więc czemu nie spróbować w Rzeszowie?

Ewelina Nawrot

KOMENTARZ, Jerzy Cypryś, przewodniczący radnych PiS
- Niestety jest nam daleko do wprowadzenia budżetu obywatelskiego, przynajmniej za czasu obecnego prezydenta. Widać, że pan prezydent nie lubi słuchać innych, wydaje środki według własnych, często dziwnych pomysłów. Mieszkańcy znaleźliby o wiele ważniejsze potrzeby niż okrągła kładka czy fontanna. Zamiast rzeczywistej współpracy w Rzeszowie trwa show w postaci spotkań na których jest wylewane morze obietnic, a podsumowaniem niech będą słowa prezydenta na jednym z takich spotkań. “Radni niech sobie coś tam uchwalają a decyzje i tak podejmuję ja”. Przy takim stosunku prezydenta do organów ustawowych, idea budżetu obywatelskiego w Rzeszowie jest na razie niemożliwa.

A co Państwo o tym sądzą? Na opinie czekamy pod nr tel. (17) 747 08 44, adresem e-mail: enawrot@supernowosci24.pl oraz na forum internetowym: www.supernowosci24.pl/forum

do “Co zrobić z 10 mln? Niech zdecydują mieszkańcy!”

  1. dsaz

    Nie życzyłbym sobie żeby Cypryś został kiedykolwiek Prezydentem Rzeszowa. Rzeszów potrzebuje prawdziwego menadżera, który jest znany w kręgach polityczno-biznesowych, zna języki obce i traktuje swoje stanowisko jako służbę miastu i mieszkańcom. Nie potrzebujemy na tym stanowisku typowego zacietrzewionego polityka, który będzie poświęcał faktycznej działalności dla miasta jedynie ułamek czasu.
    Ferenc jaki jest każdy widzi, ale niestety lepszego następcy w tej chwili nie ma. Pomimo że miał związki z SLD i ktoś czasami nazwie go byłym komunistą to jednak przed partykularnym własnym interesem i interesem partii stawia przede wszystkim interes miasta. Kluczowa inwestycja dla miasta czyli uzbrojenie strefy „Dworzysko” niestety jest w głębokim lesie i w tym przypadku Pan Prezydent wypada blado. Niemniej jednak jak wspomniane było wyżej musi czym prędzej wyłaniać się już kolejny lider dla miasta – pytanie kto?

  2. Piotr

    pewnie najlepiej porobić skwerki dla żuli i dawać darmowe pryty jak by nie ten ferenc to w rzeszowie by nic nie było. Palców zabaw w rzeszowie jest tyle nowych ścieżek rowerowych drogi oświetlenie

  3. ROMAN

    tak super pomysł – popieram – proponował bym zrobić tylko jedną korektę – mianowicie
    - budżet obywatelski 90 %
    - władza 10 %
    taki podział byłby właściwy i słuszny- gdyż
    jest demokracja podobno – nie ? jeśli tak to ogół decyduje – a u nas jednostka decyduje i mówi o demokracji – robiąc co się jej umyśli- czyli pic na wodę fotomontaż czeski film

  4. rzeszowiak

    „KOMENTARZ, Jerzy Cypryś, przewodniczący radnych PiS
    - Niestety jest nam daleko do wprowadzenia budżetu obywatelskiego, przynajmniej za czasu obecnego prezydenta. Widać, że pan prezydent nie lubi słuchać innych, wydaje środki według własnych, często dziwnych pomy” – Szanowny Panie ,kiedy Prezydent Ferenc zaczął tak zarządzać tym miastem że zaczął sie z roku na rok wspaniale dynamicznie rozwijać po poprzednich nieudacznikach to Pan nie znał słowa inwestycja a pcha się Pan tak gdzie nie Pana miejsce , Pan potrafi jedynie teorertycznie działać w praktyce natomiast Pan wypada bardzo blado. A prezydenture Pan zobaczy jak świnia niebo.
    Proponuje niech Pan wyjedzie dzisiaj z rzeszowa i nie wraca ze swoim góru który zawitał na politechnikę z niewyjaśnionych przyczyn.

  5. rzeszowiak

    N odobrze budżet obywatelki budżetem i na tym mamy zaprzestać ??? to swoją drogą a kładka, fontanna swoją ,po jakiego wszystko łączyć w jedną całość jak to zupełnie inne rzeczy ??

  6. Kasprzak

    Im więcej osób do rządzenia pieniędzmi, tym więcej koryt trzeba wypełnić!! a zanim się koryto przeleje i ochłapy zostaną… to może nie być opłacalne, no chyba, że będzie się zaraz przy tym korycie.
    Już za komuny wszystko było wspólne – niczyje… czyżby powrót? Tak bardzo Nam tego brakuje?
    Jak najbardziej jestem przeciwnikiem obywatelskiego budżetu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.