Coraz bliżej celu

PUCHAR CEV. – Cieszy nas awans do półfinału Pucharu CEV. Powoli zmierzamy do realizacji jednego w celów na ten sezon – mówi wiceprezes Asseco Resovii, Bartosz Górski.

Zespół z Rzeszowa w Challenge Round Pucharu CEV dwukrotnie pokonał mistrza Hiszpanii, CAI Teruel i znalazł się w gronie czterech najlepszych zespołów i jest jedyna drużyną, która odniosła komplet zwycięstw.

Asseco Resovia w środę późnym wieczorem poznała półfinałowego rywala (mecz Arago de Sette – Sisley Treviso zakończył się po zamknięciu gazety). W rzeszowskim obozie nie ukrywają, że jest im obojętne z kim zagrają w półófinale. – Fajnie było by się zmierzyć z Sisleyem – mówi Matej Cernic. – Już przed rozgrywkami liczyłem, że może trafimy na Modenę, ale oni odpadli i pozostał teraz zespół z Treviso. To było by ciekawe doświadczenie i nie dlatego, że zagrałbym znów we Włoszech. To była by konfrontacja, która pokazała by jaka jest różnica poziomu obu lig – stwierdza przyjmujący Asseco Resovii.

Z Sisleyem chętnie zmierzyłby się włoski rozgrywający z polskim paszportem, Michał Baranowicz oraz trener Travica. – Sisley to legenda włoskiej siatkówki i dla Rzeszowa byłoby to spore wydarzenie. Na tym etapie rozgrywek nie ma już słabych drużyn i trudno powiedzieć z kim teoretycznie łatwiej byłoby rywalizować – mówi szkoleniowiec.

Pierwszy mecz półfinałowy Pucharu CEV resoviacy w roli gospodarza rozegrają 22 lutego, a rewanż odbędzie się cztery dni później. W obu terminach planowane były mecze II rundy PlusLigi z AZS Politechniką Warszawską i PGE Skrą Bełchatów, które już zostały przełożone na inny termin.

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.