Coraz bliżej wielkiego ścigania

Tydzień przed 21. Rajdem Rzeszowskim organizatorzy poinformowali o nowościach i zaprezentowali kompletną listę startową. Fot. Wit Hadło

RAJDY SAMOCHODOWE. Aż 140 załóg wystartuje w 21. Rajdzie Rzeszowskim.

- Rajd Rzeszowski to dobry towar – zachwalał podczas wczorajszej konferencji prasowej Jan Jędrzejko, nowy dyrektor największej na Podkarpaciu imprezy sportowej. 9 sierpnia, w czwartek, przy Galerii Nowy Świat w Rzeszowie nastąpi uroczysta prezentacja kierowców i oficjalne otwarcie Rajdu. W piątek i sobotę mistrzowie kierownicy walczyć będą o zwycięstwo w IV rundzie mistrzostw Polski oraz Pucharze Polski.

- Były czasy, gdy w Rajdzie Rzeszowskim praktycznie nie było przedstawicieli Automobilklubu Rzeszowskiego. Dziś mamy dwadzieścia załóg, z czego trzy znajdują się w czołowej dziesiątce tegorocznego sezonu – zwracał uwagę Jędrzejko.

Nasi postraszą “Kajto”?
Po trzech rundach mistrzostw Polski prowadzi Kajetan Kajetanowicz, który zwyciężył nad Bałtykiem, na Dolnym Śląsku i w Karkonoszach. “Kajto” uzbierał już 132 punkty i trudno sobie wyobrazić, by w kolejnych czterech startach roztrwonił tak dużą przewagę. Za jego plecami trwa jednak fascynująca walka, między innymi z udziałem zawodników Automobilklubu Rzeszowskiego. Maciej Rzeźnik jest drugi, Grzegorz Grzyb (od niedawna startuje w barwach klubu Speedstar) ósmy, a Jan Chmielewski – jedenasty. Ten ostatni uczestniczył we wczorajszej konferencji i obiecał, że na własnych śmieciach da z siebie wszystko.

– Jesteśmy wypoczęci, dobrze przygotowani i głodni sukcesu. Wszyscy chcą jechać szybko, ale mam nadzieję, że nie zapomnimy o bezpieczeństwie. To także apel do kibiców. Może to nie najlepszy moment, by o tym mówić, jednak mieliśmy ostatnio w rajdach przykrą serię – tłumaczył. Dodał jeszcze, że to wielkie szczęście być reprezentantem środowiska tak prężnego, jak rzeszowskie. – Tu są fantastyczni ludzie, znający się na rajdach jak mało gdzie. Debiutowałem w “zerówce”, w fiacie seicento w 2005 roku i wpadłem po uszy. Od tamtego czasu liczyło się tylko ściganie.

Grzanie opon i piknik
Podczas 21. Rajdu Rzeszowskiego będziemy świadkami dwóch absolutnych nowości, zastosowanych pierwszy raz na krajowym podwórku. To strefa grzania opon i tzw. flexi service. Oba rozwiązania stanowią ukłon w stronę zawodników i ich mechaników. Podyktowane są także względami bezpieczeństwa. W wydzielonej strefie grzania opon, na 2-kilometrowej trasie, kierowcy będą mogli się odpowiednio przygotować do wjazdu na odcinek specjalny.

Wzorem lat ubiegłych, odkąd partnerem Rajdu została Galeria Nowy Świat, przygotowano wiele atrakcji dla kibiców. Podczas pikniku motoryzacyjnego będzie można zdobyć autograf kierowców, zrobić sobie z nimi zdjęcie, pojeździć na gokartach i sprawdzić swoje umiejętności na symulatorze jazdy.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.