Coraz więcej “polsko-ukraińskich” samochodów

Coraz więcej Ukraińców wpada na pomysł zaproszenia do współposiadania samochodu Polaka, który oczywiście nie robi tego za darmo. Takie pojazdy zazwyczaj rejestrowane są w przygranicznych powiatach. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE.  Obywatele Ukrainy znaleźli sposób na tańszy zakup pojazdu.

Kilka tysięcy samochodów z Podkarpacia ma dwóch współwłaścicieli, z których jeden jest obywatelem Ukrainy. Jak się okazuje, takie rejestrowanie samochodów jest całkowicie legalne, a Ukraińcom daje same korzyści. I nie tylko im, bo Polacy również na tym zarabiają.

Samochody w Polsce są tańsze niż na Ukrainie. Obcokrajowcy dogadują się z Polakami, podpisują umowę i są współwłaścicielami auta. Nie dość, że Ukrainiec płaci wtedy za samochód mniej, to nie musi też płacić ani podatku ani cła. Jak się okazuje płyną też inne korzyści z posiadania samochodu z polskimi rejestracjami. Na przykład w Polsce są rzadziej kontrolowane niż ukraińskie. Kolejną zaletą jest łatwiejsze poruszanie się na terenie Unii Europejskiej. Podobnie jak w Polsce, samochody z ukraińską rejestracją są tam częściej kontrolowane.

Dlatego coraz więcej Ukraińców wpada na pomysł zaproszenia do współposiadania samochodu Polaka, który oczywiście nie robi tego za darmo. Takie pojazdy zazwyczaj rejestrowane są  w przygranicznych powiatach.

- Jest dosyć dużo współwłaścicieli samochodów, gdzie jeden z nich jest obywatelem Ukrainy, jednak zdarzają się też takie przypadki, że są to obywatele różnych państw. Jeśli jeden z współwłaścicieli jest zameldowany w Krośnie, my w takim przypadku mamy obowiązek zarejestrować pojazd. – mówi Grzegorz Kubit z Wydziału Komunikacji i Transportu w Krośnie.

W Jarosławiu sprawie zaczął się przyglądać Urząd Skarbowy. Urzędnicy podejrzewają, że Polacy czerpią korzyści finansowe z możliwości wykorzystania ich nazwiska w dowodzie rejestracyjnym obcokrajowcy, jednak oficjalnie nikt nie mówi o kosztach takiej operacji. Wszystko można uzgodnić dopiero osobiście. – U nas jest kilkaset takich przypadków, kiedy obcokrajowiec jest współwłaścicielem pojazdu. – mówi Wacław Szkoła, naczelnik Wydziały Komunikacji, Transportu i Dróg w Jarosławiu.

***

Wszyscy znają powiedzenie – Polak potrafi. Okazuje się, że Polak z Ukraińcem potrafią jeszcze lepiej. Szukanie sposobu na ułatwienie sobie życia nie jest niczym nienormalnym – większość tak robi. A jak się okazuje, praktyka współposiadania jednego pojazdu z obywatelem innego kraju jest całkowicie legalna. Co prawda traci na tym Państwo, ale przecież wszyscy chcą by ludziom żyło się lepiej. Skoro więc tego typu transakcja dla obu stron daje same korzyści, to chyba nie ma w tym nic złego.

Blanka Szlachcińska

do “Coraz więcej “polsko-ukraińskich” samochodów”

  1. Adam

    Co jesli wspolwlascici z Ukrainy spowoduje wypadek,ucieknie itp

  2. Jaga

    Każda pomoc dla Ukrainy w tych czasach jest ważna ! Cieszę się że Polacy i Ukraińcy znaleźli sposób żeby było im trochę łatwiej. Ukraińcy zasługują na to żeby im pomóc , przez to że chcieli normalnie żyć że chcieli do UE mają teraz „przyjaciół” na wschodzie, destabilizację, dewastację gospodarki, terminu wojna boję się użyć..

  3. xyz

    Przepraszam,czy nikogo nie obchodzi fakt,że w ten sposób Ukraińcy chcą obejść zabezpieczenia Schengen??

    Zależy im na unikaniu kontroli i naszej i np. niemieckiej,bo na ukraińskich blachach zostanie taki Urainiec zatrzymany zaraz po przekroczeniu granicy.
    A,że potem Polska będzie jedynym państwem UE które na granicy będzie szczególnie ostro kontrolowane(bo przecież to może byc Ukrainiec!!) to wy macie w dupie.

    Ciekawe jak szybko zdanie zmienicie,jak was na każdej granicy wezma na bok ,a jadacy za Toba np. Czech czy Rumun będzie się z was śmiał i tylko śmignie.

    • obywatel Ukrainy

      a polskim pociagem albo autokarem nie bojisz sie jachac do krajow UE ?

    • Rafał

      Nie ma tu obejścia zabezpieczeń Schengen. Schengen ma swoje granice na obrzeżach UE. Jeżeli Ukrainiec przejedzie przez granicę UA-PL, to przez wewnętrzne granice UE przejeżdża jak każdy inny obywatel krajów UE.

  4. andrzejek

    każdy działa legalnie a panstwo sie zainteresowalo bo tez na tym cos chce zarobic

  5. rsa

    To jest ok, bo mamy możliwość „sprzedać” auto, którego w PL nie mislibyśmy szansy się pozbyć, a oni mają okazję tanio mieć swoje w miarę dobre auto. Nie oszukujemy swojego urzędu skarbowego, co najwyzej ukrianiec swój, ale tam każdy oszukuje, żeby przeżyć.

    Sam się mocno zastanawiam nad takim współwłaścicielstwem, już mam nawet kandydata, aoni szukają rozpaczliwie aut, bo u nich 15 letni passat kosztuje tyle, co u nas 2 letnie VW Polo …

    • Rafal

      nie ma czegos takiego jak oszukiwanie urzedu skarbowego to mniej wiecej takie samo stwierdzenie jak oszukiwanie zlodzieja ktoremu na co dzian dajemy sie okradac :)

  6. swojak

    To w koncu ktory z wspolwlascicieli okrada swoje panstwo ?
    Ukrainiec czy polak ?

    • kombinator

      dobry sposób na biznes szczególnie kiedy takie samochody są w kredycie a auto przebywa na terytorium ukrainy. Ciekawe który odważny z banku czy też komornik pojedzie zabezpieczyć pojazd ??

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.