Coraz więcej skazanych z obrączkami

Średnio miesięcznie tarnobrzeski sąd “obrączkuje” 10 skazanych. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Coraz więcej skazanych składa wniosek o odbycie kary w Systemie Dozoru Elektronicznego.

Na terenie Podkarpacia od blisko dwóch lat funkcjonuje System Dozoru Elektronicznego, popularnie zwany SDE. Regulacja ta pozwala sądom zezwalać skazanym, którzy mieli zatarg z prawem po raz pierwszy i otrzymali karę pozbawienia wolności nie dłuższą niż rok, na tzw. areszt domowy.

- SDE to system, który polega na tym, że skazany ma założoną na ręce bransoletę, a w jego miejscu zamieszkania montowany jest odbiornik, który wyłapuje sygnał z bransolety i przekazuje go do systemu – wyjaśnia sędzia Grzegorz Zarzycki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. – Skazany ma prawo opuszczać dom na zaprogramowaną liczbę godzin w ciągu dnia.

Rok po tym jak wprowadzono system, czyli pod koniec 2011 r., na całym Podkarpaciu karę w tym systemie odbywało zaledwie 128 osób. Metalowe kraty na elektroniczne bransolety mogło wówczas zamienić kolejnych 617 skazanych. Dwie trzecie z nich nie były tym jednak zainteresowane. Woleli więzienne kraty niż areszt domowy.

Dlaczego wygodny system odbywania kary, podczas którego można nie tylko wyjść za zakupy, urządzić imieniny, a nawet wyjść na 8 godzin do pracy, wielu skazanych wcale nie kusił?

Wolą kraty niż obrączki?
Może się to wydawać dziwne, ale takie mamy realia, że wielu skazanych woli odbywać karę w aresztach, niż przebywać z rodzinami. Służby więzienne od dwóch lat informują żony, matki, konkubiny i córki, które odwiedzają więźniów, że mogą ich mieć w domu, muszą ich tylko przekonać do wystąpienia z wnioskiem o SDE. Czasami nie chcą tego więźniowie, a czasami rodziny. Zgodnie z przepisami, jeśli choćby jeden z domowników nie wyrazi zgody na areszt domowy skazanego, nie może on skorzystać z SDE. W niektórych częściach kraju nie ma także zasięgu, który umożliwiałby odbiór sygnału z obrączek. W przypadku naszego województwa problem ten dotyczy choćby Bieszczadów.

Niektórzy czekają w kolejce
- Coraz więcej skazanych jest jednak zainteresowanych SDE – przyznaje sędzia Zarzycki. W 2012 roku wpłynęło do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu 251 wniosków o udzielenie zezwolenia na odbycie przez skazanego kary pozbawienia wolności w SDE. Rozpoznaliśmy 229 wniosków, z czego 128 zostało uwzględnionych. Na dzień 21 grudnia 2012 r. karę w tym systemie odbywało na północy województwa 62 skazanych. W skali całego kraju możliwe jest kontrolowanie 7500 skazanych. Są miejsca, w których liczba chętnych na ten rodzaj odbywania kary jest tak duża, że muszą oni czekać, aby zwolniło się miejsce w systemie.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.