Coś tu śmierdzi!

Mieszkańcy wysłali petycję do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie w sprawie smrodu z oczyszczalni – informuje Józef Lenar z Markowej. Fot. Autor

MARKOWA. Oczyszczalnia ścieków w Markowej stała się zmorą mieszkańców.

W Markowej działa od kilkunastu lat oczyszczalnia ścieków. Miała być ekologiczna. Jednak zamiast poprawić komfort życia mieszkańców, stała się ich utrapieniem. – W okolicy jest taki smród, że okien nie idzie otworzyć – skarżą się mieszkańcy. Ludzie wysłali petycję do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

- Sprawa ciągnie się już kilka lat. Podejmowaliśmy rozmowy z wójtem i radnymi, ale bez skutku. Jedyny ratunek to wybudowanie nowej oczyszczalni – mówią mieszkańcy.

- Problem zgłaszaliśmy kierownikowi oczyszczalni. Bo coś trzeba z tym zrobić. My nie chcemy wąchać odpadów z całej wsi, a miało być tak ekologicznie – dodaje  Józef Lenar z Markowej.

- Oczyszczalnia stała się uciążliwa. Woda w rzece jest coraz brudniejsza. Stała się czarna, pieni się. Kiedyś tu były ptaki, dokarmiałem je, a teraz nie ma ich. Mało tego, pousychały tu rośliny – mówi pan Lenar.

- Od maja do września nie da się tu żyć, tak śmierdzi. Nie wiem co tam puszczają? – zastanawia się J.Lenar. Zadzwoniliśmy do Tadeusza Bara, wójta gminy Markowa. Problem mieszkańców jest mu znany. – To trudna sprawa. Widocznie technologie nie dają sobie rady jak jest duże obciążenie – informuje wójt.

Pomimo licznych prób nie udało nam się skontaktować z kierownikiem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Markowej.

Mieszkańcy wysłali petycję do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie. – Petycja do nas wpłynęła. Po zapoznaniu się ze sprawą, podejmiemy decyzję co do dalszych kroków. Nasza kontrola była w maju. Wtedy nie stwierdzono nieprawidłowości – informuje Katarzyna Piskur, rzecznik Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Justyna Paszkiewicz

do “Coś tu śmierdzi!”

  1. Tomek

    co kawałek w miejscowości mamy jakis zapach ,,różany”. kto mieszka koło zakładu biżnikującego opony, ten pewnie zapach z oczyszczzalni uzna za zapach fiołków. Ten kto ma zaszczyt mieszkac w okolicy pewnego zakładu przerobu mięsa. podobnie. . Zawsze wie kiedy Saria odbiera resztki poubojowe….a to wszystko w centrum wsi , domy mieszkalne za płotem…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.