Cudu nie było. Dawid nie wygrał z Goliatem

Tomasz Adamek często chwiał się po ciosach dużo większego od siebie Witalija Kliczki. Polak przetrwał w ringu dziesięć rund. Fot. PAP

BOKS. Prawie stukilowy Tomasz Adamek przy Witaliju Kliczce wyglądał jak chucherko. Ukrainiec nie dał mu żadnych szans.

Tomasz Adamek nie pozbawił Witalija Kliczki mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej kategorii WBC. W sobotnią noc we Wrocławiu Polak przetrwał w ringu 10. rund i przegrał przez techniczny nokaut.

Sędzia przerwał walkę, gdy poobijany “Góral” słaniał się na nogach ze zmęczenia i nie był w stanie uciec przed kolejnymi ciosami “Doktora żelazna pięść”. Ukrainiec od początku kontrolował sytuację, trzymał Adamka na dystans, a sam trafiał regularnie. Polak już w drugiej rundzie osunął się na liny, w szóstej po raz pierwszy był liczony. Bardzo szybko okazało się, że to nie będzie polska noc, a chłopak z Gilowic nie spełni życiowego marzenia i nie zostanie posiadaczem pasa, który nosili legendarni Rocky Marciano, Muhammad Ali, George Foreman, Mike Tyson czy Evander Holyfield.

Kliczko: Tomek jest najlepszy, ale nie w tej wadze

Dla Tomasza Adamka to była dopiero siódma walka w królewskiej wadze ciężkiej, dla starszego z braci Kliczków – 45. Witalij ma już 40 lat, ale ciągle znajduje się w kapitalnej formie i zapewne długo nie doczeka się pogromcy. Prawie stukilowy Polak przy mierzącym ponad dwa metry wzrostu, potężnie zbudowanym rywalu, wyglądał jak chucherko. Doskakiwał do Ukraińca, próbował zadawać ciosy, walczył ambitnie i ponosił ryzyko, lecz wielkolud ani drgnął. – Żeby zostać mistrzem w wadze ciężkiej, nie wystarczy nabrać masy, trzeba być dużym, silnym facetem – mówił po walce Witalij – Pojedynek był ciekawy i mam duży szacunek do przeciwnika, bo pokazał całemu światu bokserskiemu, że ma serce do walki. Wiem, że wcześniej czy później znokautowałbym Adamka, ale byłem zaskoczony, że ma tak twardy podbródek. Tomek jest najlepszy na świecie, ale nie w wadze ciężkiej; to była zła decyzja, żeby w niej startował – dodał.

“Góral” przeprasza kibiców

Ponad 40 tysięcy kibiców oglądających walkę z trybun nowiutkiego stadionu we Wrocławiu szybko straciło ochotę do zdzierania gardła za swojego idola. Słychać było za to doping grupki ukraińskich fanów! Największy tumult podniósł się w 8. rundzie, gdy Kliczko upadł. .- Uderzając, nastąpiłem na nogę Tomasza – tłumaczył mistrz, który teraz chciałby skrzyżować rękawice z Davidem Hayem. – Zamierzam go znokautować, bo obraził mnie i mojego brata – wyznał Witalij.

Tomasz Adamek nie szukał taniego usprawiedliwienia. – Zawiodłem kibiców, miałem wygrać, a przegrałem, byłem gorszy. Miałem być wielkim mistrzem, ale się nie udało. Sport uczy zwyciężać, ale też przegrywać, dlatego muszę znieść tę porażkę – opowiadał na konferencji prasowej – Mocno poczułem ciosy Witalija, który przez cały czas trzymał mnie na dystansie lewym prostym. Można mieć ambitne plany, ale przeciwnik nie pozwalał mi na wiele. Próbowałem go jakoś oszukać, biłem się do końca, jednak z marnym skutkiem.
- Tomek jest wielkim pięściarzem, ale nie powinien już walczyć z Kliczkami. To jest inna liga. Miał rację słynny Angelo Dundee, trener Muhammada Alego, prorokując, że bracia zdominują wagę ciężką. A mówił to, gdy nikt ich jeszcze nie znał! – przypominał Janusz Pindera, dziennikarz “Rzeczpospolitej” i ekspert Polsat Sport.

Tomasz Szeliga

do “Cudu nie było. Dawid nie wygrał z Goliatem”

  1. ula

    BYŁAM, WIDZIAŁAM, SŁYSZAŁAM I SAMA DOPINGOWAŁAM Adamka do samego końca walki, a nawet po jej zakończeniu. Adamek miał doping i pozytywne hasła do samego zejścia z ringu do szatni. Szedł rzeczywiście z głową opuszczoną i wsparty na ramieniu trenera, czy jakiegoś działacza, ale nawet wtedy stadion śpiewał ” Adamek, nic się nie stało, naprawdę nic się nie stało” i Dziękujemy, dziękujemy”. Ja całą niedzielę co chwilę jeszcze wykrzykiwałam Tomasz Adamek, pa pa papapapa, Wrażenia super, żadna telewizja nie odda tej atmosfery nawet w 5%. hura!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.