Cwaniacka zagrywka Tuska. Ozusowanie umów „śmieciowych” zwiększy bezrobocie!

Fot. Archiwum

KRAJ. Zmiana przepisów podatkowych nie ułatwi życia gospodarczego, a jedynie je utrudni. Przychody do budżetu z ZUS-u są pozorne! Pojawią się w krótkim okresie, ale równie szybko znikną.

W piątek premier Donald Tusk ma wygłosić w Sejmie tzw. drugie exposé. Ma w nim prawdopodobnie znaleźć się zapowiedź ozusowania umów nazywanych potocznie “śmieciowymi”. Czekamy na to, co powie premier, bo skutki takich zmian dla polskiej gospodarki mogą być wyjątkowo negatywne. Eksperci szacują, że w przypadku wprowadzenia zmian w umowach o dzieło, czy umowach-zleceniach, które mają zostać opodatkowane na podobnych zasadach jak umowy o pracę, stracą przede wszystkim pracownicy.

Walka z tzw. umowami śmieciowymi to pomysł grupy cwaniaków, którymi kieruje jedynie interes polityczny. Zamiast poprawy losu pracowników objętych takimi umowami zdaniem ekspertów otrzymamy wzrost podatków i głębsze sięganie do naszych kieszeni.

Co się stanie, gdy wszystkie umowy zawierane z pracownikami zostaną objęte pełną składką ZUS? Firmy powiedzą tak: mamy na wykonanie zlecenia określoną pulę pieniędzy, a skoro mamy zapłacić wyższe składki, to pracownikowi damy mniej. Można łatwo przewidzieć, że mniej więcej połowa ludzi będzie otrzymywała niższe wynagrodzenie, a druga połowa w ogóle straci pracę!

Obecnie jeżeli ktoś ma możliwość dorobienia sobie na umowie o zlecenie, mając już zatrudnienie na umowę o pracę w innej firmie, to z tego korzysta, ponieważ zawsze jest to opłacalne dla obu stron.

Przykładowo, jeżeli dzisiaj potencjalny pracownik z kimś się umówi, że za wykonanie jakiejś czynności zleceniodawca jest w stanie przeznaczyć 2 tys. zł brutto, to zleceniobiorca (pracownik) otrzyma dokładnie 1687 zł netto (na rękę). Po zmianach proponowanych przez rząd zmian i podniesieniu składki ZUS otrzyma jedynie 1497,07 zł netto. Pracownik straci 189,93 zł.

Polaków w pewnym okresie nie było stać na zakup samochodów salonowych, więc zaczęli sprowadzać używane z zagranicy. Nie było to na rękę dużym importerom, które zaczęły lobbing w mediach i sejmie, żeby utrudnić taki import i zjawisko to nazwały: importem złomu! Co nie było prawdą, bo jak opublikowała wówczas jako jedna z nielicznych gazeta “Motor” średni wiek samochodów w Polsce wynosił ok. 11 lat, a auta sprowadzane miały 7 lat! Chciano w ten sposób zabezpieczyć interes tylko i wyłącznie wąskiej grupy importerów, a nie społeczeństwa. Tak samo jest w przypadku “umów śmieciowych” -  to jest zwykły cwaniacki zabieg, na którym pewni ludzie chcą zrobić karierę.

Niemniej jednak, nawet jeśli pracownik straci te kilkaset złotych, to i tak będzie mniej dotkliwe niż wariant skrajny. Może się bowiem okazać, że firma w ogóle zrezygnuje z zatrudniania, bo pracownik będzie nadal chciał otrzymywać te blisko 1700 zł, i zleceniodawca powie: “przepraszam, jeśli mam zapłacić tyle, to nie zapłacę wcale”. W efekcie pracy nie będzie.

Normalna sytuacja w gospodarce jest taka, że jest zleceniodawca, który mówi, że chce, żeby takie zlecenie było wykonane mówiąc, że ma tyle pieniędzy i znajduje się pracownik, który tę pracę wykona. Patologiczna sytuacja jest wtedy, gdy strony się umawiają, a  przychodzi jakiś urzędnik i ingeruje w ich umowę chcąc uszczknąć coś dla fiskusa. Około 18-proc. obecna stawka podatku jest do zniesienia, jednak stawka kilkudziesięcioprocentowa będzie nie do przyjęcia.

Umów śmieciowych nie ma
Ewidentnie dyskusja o nałożeniu składki ZUS wszystkich umów (umów o dzieło i umów zlecenie), nie ma charakteru biznesowo-ekonomicznego, ale tylko i wyłącznie polityczny. Ktoś chce zrobić karierę na tym, że wymyślił pojecie “umów śmieciowych”. Wychodzi na to, że jeśli coś jest “śmieciowe”, to wymaga naprawienia, choć i u nas i w innych krajach umowy te funkcjonują dobrze. Teraz paru “cwaniaczków” nagle wymyśliło, ze to umowy śmieciowe i trzeba coś z tym zrobić. Czekamy z niecierpliwością na to, co powie premier Tusk i co zrobią jego urzędnicy. Domyślamy się, że w jakiś czas po wprowadzeniu tych zmian w prasie fachowej znajdziemy informacje na temat strat gospodarki w związku z takimi utrudnieniami prowadzenia działalności gospodarczej.

Pieniądze dla ZUS są!
Tak jak przekonują eksperci nic w tej dziedzinie nie należy zmieniać. Zmiana przepisów wcale nie ułatwi życia gospodarczego, ale tylko go utrudni. Dodatkowe przychody do budżetu z tytułu nałożenia składki ZUS-owskiej są tylko pozorne. Nawet jeśli się pojawią, to tylko na chwilę i bardzo szybko znikną. Za chwilę okaże się, że pojawią się wydatki na zasiłki dla bezrobotnych i niezadowolenie społeczeństwa w postaci obniżonych wynagrodzeń. Taki przykład w historii Polski już przerabialiśmy.
Tylko raz udało się podjąć mądrą decyzję – obniżono akcyzę na alkohol. Dzięki temu szybko wzrosły wpływy do budżetu, a szara strefa znacznie się zmniejszyła. To jednak jak widać nikogo z rządzących niczego nie nauczyło.

Dziura w budżecie nie wynika z braku “ozusowanych” umów. Pieniądze dla ZUS-u są i można po nie sięgnąć. Wystarczy przestać płacić zawyżonych emerytur byłym milicjantom, wojskowym i osobom, które pracowały w kopalniach, ale nawet nigdy nie zjeżdżały do kopalni.

Z powodów chęci zrobienia kariery politycznej, pewne organizacje, związki zawodowe i partie polityczne wymyśliły, żeby zakazać handlu w niedzielę. Rzekomo chciały bronić praw szczególnie starszych kobiet, które musiały pracować w niedzielę i nie mogły spędzać czasu ze swoimi dziećmi, rodzinami. Próbowano otumanić społeczeństwo i pokazać, że wybór jest taki: między kobietami, które pracują od poniedziałku do piątku (i to jest ta dobra sytuacja) i kobietami, które muszą pracować muszą pracować w niektóre niedziele i nie mogą spotykać się z dziećmi (złe sytuacja). A nie mówiono prawdy, że jeśli te kobiety nie będą pracowały w niedziele, to nie będą pracowały wcale i wylądują na zasiłku. Na szczęście w ostatniej chwili zdrowy rozsądek zwyciężył i sklepy są otwarte w niedziele, a tak to bezrobocie znacznie by wzrosło.

Mamy teraz taką samą sytuację. Jest jakieś zjawisko, które ktoś sprytnie nazwał “umowy śmieciowe” i mówi, że trzeba to jakoś rozwiązać i że ma na to pomysły, bo chce zrobić karierę. 

Agnieszka Wróblewska

A co Państwo o tym sądzicie? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum internetowym www.supernowosci24.pl/forum2

do “Cwaniacka zagrywka Tuska. Ozusowanie umów „śmieciowych” zwiększy bezrobocie!”

  1. Anna

    To tylko dobijanie ludzie tym zus-em z którego i tak wyprowadzają piueniądze jak z OFE . To po prostu nałożenie dodatkowego, wysokiego podatku !

  2. hans

    i jak co tydzień standardowe koszty samoLOTEM – circa 50k zł

  3. K.Bimbała

    Jedyna prawdą z tego art. jest to że dziś zmęczony drugim w tej kadencji expose Donald pójdzie kopać gałę !!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.