Cyklop skazany na 4 lata więzienia za bestialskie pobicie

Krzysztof Z., który zrujnował życie Michałowi, usłyszał wyrok. Decyzją sądu najbliższe 4 lata ma spędzić w więzieniu. Fot. KWP Rzeszów

JAROSŁAW. Ofiara Krzysztofa Z. – Michał Jucha – został brutalnie skatowany dwa dni przed swoim ślubem.

W Sądzie Rejonowym w Jarosławiu zapadł wyrok w głośnej sprawie brutalnego pobicia Michała Juchy, do którego doszło latem 2016 r. w Jarosławiu. Sprawca – Krzysztof Z. pseudonim „Cyklop” – który przez dwa lata ukrywał się zagranicą, został skazany na 4 lata pozbawienia wolności.

– Prócz kary więzienia sąd zobowiązał Krzysztofa Z. do zapłacenia nawiązki na rzecz pokrzywdzonego w kwocie 50 tys. zł. Na poczet kary sąd zaliczył mu okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od 27 września 2018 r. do 30 kwietnia 2019 r. Wyrok jest nieprawomocny – potwierdza sędzia Małgorzata Reizer, rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy 12 sierpnia 2016 r. Tamtego wieczora Michał spotkał się w Jarosławiu z przyjacielem, który miał być świadkiem na jego ślubie. Ten miał odbyć się w niedzielę, 14 sierpnia. – Długo się nie wiedzieliśmy, spotkaliśmy się, żeby zwyczajnie porozmawiać, zjeść pizzę, spędzić miło czas – opowiadał nam Michał Jucha.

Gdy około 2 w nocy mieli już wracać do domów, wstąpili jeszcze po kebab, niedaleko dworca PKP i PKS. To właśnie tam rozegrał się dramat. – Michał został ciężko pobity przez 37-letniego Krzysztofa Z., pseudonim Cyklop, który rzucił się na niego bez żadnego powodu. O godz. 4 nad ranem Michał trafił do szpitala w Jarosławiu z połamanymi żebrami, pękniętą czaszką i potężnym obrzękiem mózgu. Zamiast planowanego ślubu, rozpoczęła się walka o jego życie. Lekarze nie dawali rodzinie praktycznie żadnych nadziei. Obrzęk mózgu był tak olbrzymi, że trzeba było wyciąć kawałek czaszki. To cud, że Michał w ogóle przeżył.

Pobity przez Cyklopa Michał Jucha trafił do szpitala ledwie żywy z połamanymi żebrami i potężnym obrzękiem mózgu. Fot. Wit Hadło

Krzysztof Z. tymczasem zaszył się w Anglii. Wydano za nim list gończy, Europejski Nakaz Aresztowania i Czerwoną Notę, a śledztwo zostało zawieszone, bo trwały poszukiwania. Michał wraz z najbliższymi nagłośnili sprawę w mediach oraz zwrócili się o pomoc do Krzysztofa Rutkowskiego. W sierpniu ub.r. nastąpił przełom. Cyklop został namierzony w Anglii i zatrzymany przez brytyjską policję w hrabstwie Kent. 27 września ub.r. został sprowadzony do Polski i usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu „w postaci ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu”. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. – Ten człowiek złamał mi życie i ma spędzić w więzieniu tylko 4 lata, podczas gdy ja z konsekwencjami tego co się stało będę borykać się już do końca życia – komentuje wyrok Michał Jucha.

Katarzyna Szczyrek