Cypryjczycy wściekli, rosyjski biznes w panice

Spanikowani mieszkańcy Cypru bezskutecznie próbują wybrać swoje oszczędności z banków. Ale bankomaty są puste. Fot. PAP

MOSKWA, NIKOZJA. Rosjanie mogą trzymać w cypryjskich bankach 26 mld dolarów.

Cypr obłoży podatkiem w wysokości do 9,9 procenta depozyty bankowe, by móc uzyskać pomoc ze strony Unii Europejskiej. Rosjanie, którzy ulokowali w cypryjskich bankach miliardy, mogą stracić w wyniku podatku nawet 1,5-2 mld euro.

Prasa rosyjska przytacza listopadowy artykuł niemieckiej gazety „Der Spiegel”, według której w bankach cypryjskich Rosjanie mogli trzymać 26 mld dolarów, a dla porównania, PKB Cypru wynosi 17 mld dolarów. Są i inne szacunki. Agencja Moody’s twierdzi, że 12 mld dolarów na Cyprze mają banki, a 19 mld dolarów to depozyty rosyjskich przedsiębiorców.

Prezydent Władimir Putin (61 l.) w poniedziałek rano odbył naradę z przedstawicielami rządu i doradcami, a potem powiedział, że gdyby prawo o depozytach weszło w życie, byłoby „niesprawiedliwe, nieprofesjonalne i niebezpieczne”.

Szef jednego z banków powiedział, że to byłoby wywłaszczenie. Sądzi, że Cypr straci funkcję centrum finansowego, a z usług finansowych wyspa się utrzymywała. Inny inwestor powiedział, że jego przyjaciele zaraz zamkną swoje konta, kiedy tylko banki będą otwarte. – Niektórzy mają na koncie 100 mln euro, z tego 10 mln euro może być stracone – opowiadał anonimowy rozmówca. Według różnych źródeł, sprawa cypryjska jest jednym z głównych tematów rozmów inwestorów od soboty, a potencjalni poszkodowani podchodzą do sprawy bardzo emocjonalnie.

Opodatkowanie depozytów wywołało wściekłość obywateli. Na ulicach stolicy kraju, Nikozji, można było zobaczyć w poniedziałek ludzi niosących transparenty z napisami w rodzaju: „Kto następny? Hiszpania czy Włochy?”, „Merkel, ukradłaś oszczędności naszego życia” czy „Precz z łapami!”. W środę nad kontrowersyjną ustawą o specjalnych opłatach od wkładów bankowych będzie głosował cypryjski parlament.

Prezydent Cypru Nikos Anastasiadis  (67 l.) tłumaczy, że jego kraj zbankrutowałby, gdyby nie otrzymał pomocy z UE; eksperci twierdzą, że gdyby doszło do załamania finansów państwa, Cypr stałby się pierwszym państwem w historii, które opuściłoby strefę euro.

- Władze podjęły ryzyko. Cały system bankowy strefy euro może się zawalić, jeśli dojdzie do eskalacji problemu. Opodatkowanie depozytów pokazuje, że „łamanie przepisów jest OK” – ocenił Cormac Leech, analityk finansowy z Liberum Capital w Londynie.

polskieradio.pl/ps

do “Cypryjczycy wściekli, rosyjski biznes w panice”

  1. Ambroży

    A co na taki wariant ma” Polskie Stronnictwo Żłobowe” – zakosić OFE, podwyższyć VAT, podatki …i odejść w nicoś !!

  2. ROMAN

    no to świetnie zakręcili- nic nie robiąc chapną spokojnie niezłą sumke- tak to bywa w rajach podatkowych -czyli co ? lepsza ” pończocha”- i to zabezpieczona przed gryzoniami.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.