Czad znów będzie zabijał

Kominiarze mają odpowiednie przyrządy, by sprawdzić czy przewód wentylacyjny jest drożny i nie grozi nam zatrucie gazem. Warto skorzystać z ich usług i zbadać jak wygląda sytuacja w naszym mieszkaniu lub domu.

PODKARPACIE. W Krasiczynie mogła zginąć kobieta z dwuletnim dzieckiem.

Spadła temperatura, w domach zaczęliśmy grzać i już są pierwsze ofiary cichego zabójcy, którym jest czad. Wczoraj do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafiła kobieta z dwuletnim dzieckiem.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 9. W pewnym momencie kobieta poczuła się źle. Do jej domu przyjechali strażacy, którzy stwierdzili kilkukrotnie większą niż dopuszczalna dawkę tlenku węgla. Kobieta razem ze swoim dwuletnim dzieckiem trafiła do szpitala. Prawdopodobnie dom był zbyt szczelny i nie było odpowiedniego przepływu powietrza.

Strażacy ostrzegają, że nawet gdy uda się uratować kogoś podtrutego tlenkiem węgla, to może mieć taka osoba w przyszłości kłopoty zdrowotne. – Czad jest groźny szczególnie dla dzieci. Te które się nim zatruły, mogą mieć w dłuższej perspektywie czasu problemy z układem nerwowym, sercem, czy wątrobą – wyjaśnia st. kpt. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiej straży pożarnej. Często stężenie tlenku węgla jest tak ogromne, że wystarczy 2-3 wdechy powietrza, a więc kilka sekund, żeby zabić.

Jak atakuje tlenek węgla?

Strażacy tłumaczą, że tlenek węgla do organizmu wchłania się w czasie, gdy oddychamy. Kiedy już jest w naszych płucach, tam wiążę się z hemoglobiną, tworząc tzw. karboksyhemoglobinę. W skutek działania karboksyhemoglobiny uszkodzeniu ulegają organy najbardziej na niedotlenienie wrażliwe, a dla nas ważne: ośrodkowy układ nerwowy, układ naczyniowo-sercowy.

Wysiłek fizyczny, wysoka temperatura, stres dodatkowo wpływają na szybkość przesycania organizmu CO poprzez wymuszanie większej częstotliwości oddechu. Jeśli jest wysokie stężenie CO nie występują żadne sygnały takie jak bóle głowy, nagła słabość itp. Z kolei osłabienie i utrata przytomności uniemożliwiają nam ucieczkę. Oficjalnie  tlenek węgla jest bezzapachowy, ale podobno, gdy jest go dużo w pomieszczeniu czuć delikatnie czosnkiem.
Jeżeli piecyk gazowy w małej łazience nie ma przewodu kominowego lub przewód kominowy jest niedrożny, to w zaledwie minutę może się wytworzyć 29 dm sześciennych tlenku węgla. To dawka, która może zabić.

Pamiętajmy! Instalowanie tak popularnego ostatnio wentylatora, w łazience, w której znajduje się piecyk gazowy jest zabronione. Podczas kąpieli nie należy również włączać wentylatora w kuchni lub w innym miejscu w mieszkaniu, gdyż jak twierdzą strażacy jego działanie osłabia naturalny ciąg spalin w przewodzie spalinowym piecyka gazowego. Warto w domu zainstalować tzw. czujnik czadu. Dobrej jakości kosztuje około 90 zł.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.