Czarna seria utonięć trwa

Nie zawsze ratownikom uda się wyciągnąć z wody i uratować człowieka.

W ubiegłym roku na Podkarpaciu utopiło się 6 osób, w tym choć to dopiero początek wakacji już 12. Woda zbiera wyjątkowo obficie tragiczne żniwo, a ludzie nadal nie przestrzegają podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Jeszcze na dobre nie rozpoczęły się prawdziwe wakacje na Podkarpaciu, a w zaledwie kilkanaście dni podczas wypoczynku nad wodą utopiło się aż 12 osób. Dla porównania w ubiegłym roku straciło życie w ten sposób 6 osób, tyle, że… przez całe wakacje. Co jest tego przyczyną? Policjanci twierdzą, że zwykle lekceważenie bezpieczeństwa i kąpiele po spożyciu alkoholu.

Czarna seria rozpoczęła się 18 czerwca, w miejscowości Bachórz wędkarz zauważył dryfujące w rzece zwłoki mężczyzny. Okazało się, że to 62-latek, mieszkaniec Dynowa, który kąpał się w Sanie. Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do dalszych badań, dlatego nadal nie wiadomo co mogło być przyczyną utonięcia.

Dwa utonięcia pod Przemyślem
Trzy dni później około godziny 12, na terenie żwirowni w Bolestraszycach strażacy wyciągnęli na brzeg ciało 58-latka. Na żwirownię przyjechał rowerem, który znajdował się w pobliżu miejsca zdarzenia. Mężczyzna utonął i w tym przypadku nie wiadomo co mogło być tego przyczyną.

Kilka godzin później, czyli około godziny 17 dyżurny komendy został powiadomiony o tragicznym zdarzeniu w innej podprzemyskiej miejscowości. Z potoku Olszanka wyłowiono zwłoki tym razem 53-letniego mężczyzny. Mężczyzna nawet nie wypoczywał nad wodą, ale poszedł z wiadrami po wodę, ponieważ chciał podlać grządki. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że chłodna woda zachęciła mężczyznę do pływania. Mężczyzna nie wracał do domu, dlatego też zaniepokojona rodzina postanowiła odszukać 53-latka. Zaledwie kilkanaście metrów wyżej od miejsca pozostawienia ubrania znaleźli go w wodzie. Niestety nie udało się go uratować.

Co kilka dni zwłoki
W kilka dni, trzy ofiary wody to naprawdę dużo. Niestety to nie koniec. 24 czerwca dębiccy policjanci zajmowali się tragicznym w skutkach wypadkiem, do którego doszło w miejscowości Strzegocice. W niestrzeżonym wyrobisku żwirowym utonął 49-letni dębiczanin. Do utonięcia doszło przed godz. 16. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy 49-latek wraz ze swoim kolegą postanowili przepłynąć wyrobisko. Około 50 metrów od brzegu mężczyzna stracił siły i zaczął tonąć. Przybyła na miejsce jednostka straży pożarnej wyłowiła z wody ciało mężczyzny.

Tuż po rozpoczęciu wakacji utopiło się natomiast dziecko. W miejscowości Zgoda w powiecie jarosławskim zmarł 13-latek. Chłopiec pływał wraz ze swoim 14-letnim kolegą na materacu. W pewnym momencie zsunął się z niego i już nie wypłynął. Akurat w tym miejscu było bardzo głęboko, bo aż 6 metrów. Kilka godzin później ciało znaleźli strażacy.

Utopić można się wszędzie
Kolejny tym razem 57-letni mężczyzna kilka dni temu utonął w stawie w miejscowości Pogorzałka w powiecie niżańskim. Prawdopodobnie mężczyzna pił wcześniej alkohol. W pewnym momencie postanowił on z kolegą popływać w stawie znajdującym się pomiędzy miejscowościami Jata i Pogorzałka. – Prywatny staw o szerokości 15 metrów i długości 40 metrów był ogrodzony drewnianymi żerdziami, była tam też tablica z informacją o zakazie kąpieli. Gdy pierwszy z mężczyzn przepłynął staw i wracał do brzegu wówczas do wody wszedł 57-latek – mówi podkomisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy podkarpackiej policji. Niestety mężczyzna zniknął pod wodą i pomimo pomocy kolegi utonął.

Minęło kilka dni i w piątek 6 lipca z wody wyciągnięto kolejnego topielca tym razem na rzeszowskim kąpielisku Żiwrownia. Mężczyzna poprzedniego dnia rano wszedł do wody, a kilkanaście godzin później, o 4.30 w nocy ciało znalazł wędkarz.

W ten sam dzień tyle, że w południe nad prywatnym stawem rybnym w Medyni Głogowskiej wypoczywali trzej mężczyźni. Wypoczywali “aktywnie”, czyli pili wódkę i nie byłoby w tym może nic złego, gdy nie to, że postanowili schłodzić się w wodzie. Jeden z nich skoczył do wody „na główkę”. Już nie wypłynął. Koledzy tragicznie zmarłego mieli po około 3 promile alkoholu w organizmach.

Czy są jakieś akweny na Podkarpaciu szczególnie niebezpieczne? – Na przykład Maziarnia w Wilczej Woli, ale trudno to jakoś dokładnie określić. Bywa, że jednego roku utopią się dwie lub trzy osoby w Solinie, ale już następnego roku nie odnotowujemy tam żadnych utonięć. Jeżeli nie przestrzega się zasad bezpieczeństwa, to wszędzie można się utopić – mówi podkomisarz Paweł Międlar.

Tonącemu można pomóc
Zasady bezpieczeństwa, o których przypominamy wspólnie z policjantami to jedno, ale jeśli już ktoś tonie można mu pomóc. Ratowanie oczywiście zaczynamy od wyciągnięcia osoby z wody. Należy jej podać rękę, kij, lub rzucając linę. Należy jednak pamiętać, żeby wynosząc ofiarę z wody trzymać ją poniżej klatki piersiowej, starając się usztywnić kręgosłup. Tuż po wyjściu z wody trzeba udrożnić drogi oddechowe np. błoto, czy inne znajdujące się w nich przedmioty usuwamy palcem. Następnie trzeba odchylić głowę ofiary lekko w bok, nigdy do tyłu. Nawet gdy ratowana osoba doznała uszkodzenia kręgów szyjnych musimy udrożnić jej drogi oddechowe. Gdy ratowany odzyska oddech należy go odpowiednio ułożyć. Prawą rękę zginamy w łokciu, podkładamy pod brodę, prawą nogę zginamy w kolanie i delikatnie odwracamy osobę na lewy bok. Dzięki takiej pozycji noga nie pozwala na przetoczenie się omdlałego na brzuch, ręka zabezpiecza głowę i nie pozwala na zablokowanie dróg oddechowych. Nawet gdy wydaje nam się, że z osobą jest wszystko w porządku musimy wezwać karetkę pogotowia.

Jeśli jednak ratowany nie oddycha, to trzeba ułożyć go na wznak i uciskać jego klatkę piersiową. Gdzie uciskać? Centralnie na klatce piersiowej kładąc nadgarstek na nadgarstku z palcami uniesionymi w górę. Mostek uciskamy tak mocno by obniżyć go o 4 – 5 cm. Należy wykonać 30 ucisków, następnie dwa wdechy naszego powietrza do ust ratowanego i powrócić do energicznych ucisków klatki. Wykonujemy kolejne 30 ucisków i dwa wdechy. Ratownicy twierdzą, że trzeba wykonać 100 ucisków na 6 wdechów w ciągu minuty.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.