Czarne chmury nad City Center?

W miniony poniedziałek na budowie City Center nie było nikogo. A czy inwestor rzeczywiście ma kłopoty finansowe okaże się już wkrótce. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zamieszanie na budowie wokół „dziury Ferenca”.

Rzeszowianie są bardzo czujni – kiedy tylko w poniedziałek na placu budowy City Center nie pojawili się budowlańcy od razu zaczęli bić na alarm. I nie ma się co dziwić – wszak jedna z największych inwestycji budowlanych w Rzeszowie, Millenium Hall została oddana do użytku 4 lata później niż pierwotnie zakładano i to tylko dzięki temu że znalazł się poważny inwestor, który dokończył rozgrzebaną budowlę.

Według większości mieszkańców dziura po dawnym hotelu Rzeszów zwana „dziurą Ferenca” wystarczająco długo straszyła rzeszowian, więc teraz wszyscy z niecierpliwością oczekują na jak najszybsze zakończenie inwestycji.

Co oczywiste zawrzało też na forach internetowych gdzie zaczęto spekulować, że inwestor City Center Rzeszów, Ryszard Podkulski ma problemy finansowe i dlatego wykonawca inwestycji, firma Resbex z Przeworska, rozwiązał z nim umowę. Zaprzecza temu Piotr Bugała, dyrektor projektu City Center Rzeszów: – Doniesienia prasowe o komplikacjach na budowie to tzw. fakt medialny. Zapewniam, że wszystko jest w porządku, a Resbex wciąż jest wykonawcą City Center Rzeszów. Termin otwarcia City Center Rzeszów się nie zmienia – to jest  jesień 2012 roku.
Agnieszka Michalik z Biura Zarządu firmy Resbex ani nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła pogłoskom o zakończeniu współpracy z City Center. – Nie mam upoważnienia zarządu do udzielania informacji mediom. Może to zrobić tylko prezes Zbigniew Serwański, ale on jest dzisiaj nieuchwytny – powiedziała A. Michalik.

To nie pierwsze zawirowania wokół budowy
W marcu tego roku okazało się, że budowa City Center prowadzona jest niezgodnie z projektem, który inwestor, starając się o pozwolenie na budowę, złożył w wydziale architektury Urzędu Miasta Rzeszowa. Projekt zakładał stosowanie palowania przy budowie fundamentów, natomiast podczas prac zrezygnowano z takiego rozwiązania. Większość ekspertów uważało, że grunt nośny w tej okolicy znajduje się na głębokości około ośmiu metrów i jeżeli nie zastosuje się palowania, to budowla nie będzie stabilna. Tak więc budowa bez pali jest zmianą istotną i w takim przypadku konieczny był tzw. projekt zamienny, na podstawie którego inwestor powinien starać się o zamienne pozwolenie na budowę. Natomiast inwestor Ryszard Podkulski stwierdził, że jego eksperci uważają iż sposób fundamentowania budynku jest kwestią wyboru i w tym przypadku uznano, że lepiej będzie budować bez pali. W efekcie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego przeprowadził kontrolę na budowie City Center w Rzeszowie. Po kontroli prace budowlane ruszyły. Powstaje więc pytanie – czy z projektem wszystko jest w porządku, czy też może prace trwają bez ważnego pozwolenia?

***
Mówi się, że w każdej plotce jest ziarnko prawdy – być może tak jest i w przypadku budowy City Center. Zresztą na potwierdzenie czy wszystko jest w porządku nie będziemy musieli długo czekać, wszak takie rzeczy szybko wychodzą na jaw, a tak zwana “ulica” czyli to co mówią ludzie często znajduje potwierdzenie. Tak czy inaczej kwintesencją tego co o budowie City Center sądzą rzeszowianie oddaje poniższy wpis na jednym z forów internetowych.

“Niezależnie od tego czy aktualnie budują i czy wybudują i jak to wykończą – chamstwo projektu wyziera z każdego kawałeczka tej budowli. Rozwalona od granicy do granicy, wręcz wisi nad chodnikami, dominuje kompletnie okolicę – każda dotychczas istniejąca koło ronda budowla była odsunięta chociaż o kilkanaście metrów od ulic – ten burdel rozpiera się od granicy do granicy chyba co do milimetra. Ferenc z Podkulskim zafundowali nam po raz kolejny dokładnie to samo co zrobili na Słowackiego – replay – deja vu.”

Krystian Barczewski

do “Czarne chmury nad City Center?”

  1. jur

    Trzy wypowiedzi i wszyscy autorzy piszą z radością że coś źle zafunkcjonowało.
    To jacyś wieśniacy albo nie rzeszowianie.
    Rzeszowianie są zmartwieni, ale mam dużą nadzieję, że od poniedziałku wszystko będzie dobrze i budowa będzie prowadzona zgodnie z planem, a może nawet z pewnym przyśpieszeniem – na złość malkontentom.
    …a wieśniacy na Kamczatkę!

  2. zamalo

    Zorientowali się ,że w Millenium Hall, pustki
    ..i nie ma sensu budować następnej ogromnej galeeriiiiiiiiii

  3. Ania

    zwroccie uwage ze oni z ta budowla wyszli na chodniki i kto na to pozwolil? gdzie granice? gdzie miasto ktore powinno nad tym panowac? zamiast zostwic miejsce na rozbudowe skrzyzowania to sie okazuje ze budynek bedzie stal na ulicy gratulacje naprawde serdeczne

  4. frog

    Pewnie kierownik budowy miał imieniny w niedziele;)

    • rico

      Pewnie tak i znowu Nadzór Budowlany dał ciała, wszystkich kontrolują, karzą a Rysia nic nie rusza, robi co chce w tej dziurze, takich mamy rządzących, zniszczone ulica, widukt i nikt się nie ruszy zapytać co z tym.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.