Czego nie wolno na autostradzie

Wjeżdżając na autostradę warto pamiętać nie tylko o tym, że można po niej gnać 140 kilometrów na godzinę – autostrada to także pewne ograniczenia i obowiązki. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. W prawdzie A4 na Podkarpaciu dopiero pojedziemy dopiero w przyszłym roku, ale – skoro dużo dróg już otwarto -  warto wiedzieć…

Przybywa autostrad i dróg szybkiego ruchu. Kierowcy wiedzą, że wolno na nich jechać maksymalnie 140 km na godzinę. Często jednak na tym ich wiedza się kończy. Tymczasem jazda po trasach szybkiego ruchu ma pewne ograniczenia, których łamanie jest nie tylko niebezpieczne, ale grozi mandatem.

Po pierwsze – na autostradę nie każdy może wjechać. Niby oczywiste jest, ze mogą się nią poruszać tylko samochody, ciężarówki i motocykle. Okazuje się jednak, że oczywiste nie dla wszystkich, bo zwłaszcza na nowo otwieranych odcinakach pojawiają się “turyści” na rowerach, skuterach, a nawet urządzają sobie piesze wycieczki. Część kierowców zapomina też, że po autostradzie nie wolno jechać wolniej niż 40 km na godzinę.

Na autostradzie nie wolno też zawracać, cofać, ani zatrzymywać się. Wszystkie te wykroczenia – według taryfikatora – skutkują mandatem wysokości 300 zł.  W przypadku awarii kierowca powinien zatrzymać się na pasie awaryjnym, włączyć światła awaryjne, wysiąść przez drzwi od strony pasażera i rozłożyć trójkąt. Wtedy dopiero wezwać pomoc. Niewłaściwe sygnalizowanie awarii również jest karane mandatem.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.