Członkowie rady wybrani bezprawnie

Edward Rusin o swoje racje walczył dwa lata. Trzynastostronicowe uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie nie pozostawia jednak wątpliwości, że prawo było po jego stronie. Fot. Bogdan Myśliwiec

Edward Rusin o swoje racje walczył dwa lata. Trzynastostronicowe uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie nie pozostawia jednak wątpliwości, że prawo było po jego stronie. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Sprawa dotyczy Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ale rozstrzygnięcie może być istotne także dla innych spółdzielców.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uznał, że 9 spośród 13 członków rady nadzorczej Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zostało wybranych bezprawnie. Prawomocny wyrok to efekt batalii jaką stoczył z TSM jeden lokator – Edward Rusin.

Sprawą wyborów do rady nadzorczej TSM najpierw zajął się Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu, który złożony przeciwko spółdzielni pozew Edwarda Rusina w części uchylił, a w części umorzył. Lokator, który od lat interesuje się tym co dzieje się na jego osiedlu, nie poddał  się i od wyroku się odwołał do wyższej instancji. W kwietniu zapadł w sprawie wyrok prawomocny, a my wczytaliśmy się w jego uzasadnienie.

O co konkretnie poszło Rusinowi, który sprzeciwił się wynikowi wyborów do aktualnej rady nadzorczej.

- Chodziło o liczbę kadencji członków rady nadzorczej. Kto chodzi na zebrania spółdzielni ten wie, że nie przychodzi najczęściej na nie zbyt wiele osób. Każdy ma swoje sprawy i po prostu nie mają na nie czasu. Są jednak tacy, którzy zebrań nie opuszczają od lat i głosują zawsze tak, jak życzyliby sobie tego działacze – nie ukrywa Rusin. – W TSM doszło do sytuacji, w której członkowie rady nadzorczej zasiedli na dłużej niż dwie kadencje. Dla mnie było to ewidentne złamanie prawa i publicznie powiedziałem, że sprawę oddam do sądu. Tak zrobiłem. I jak widać wygrałem.

Co orzekał Sąd Apelacyjny w Rzeszowie?
SA stwierdził nieważność uchwały walnego zgromadzenia podjętej w dniach 25 maja-29 maja 2015 roku, ale nie w całości lecz w stosunku do dziewięciu spośród trzynastu członków rady nadzorczej, dla których kadencja 2015-2018 istotnie była już trzecią, a więc niedopuszczalną. „Jeśli chodzi o te osoby, nastąpiło naruszenie art.8.2 ust.3 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 roku i uchwała, na podstawie której nastąpił ich wybór do rady nadzorczej okazała się nieważna, co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku w oparciu o art.386par.1 kpc” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Rozstrzygnięcie to opiera się na nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 2007 roku, zgodnie z którą w radzie nie można zasiadać dłużej niż dwa razy z rzędu. Sąd w Rzeszowie przeliczył kadencje wszystkich obecnych członków rady.

- Najistotniejszą kwestią było ustalenie – dla których członków rady nadzorczej wybranych uchwałą nr 31/2015 – kadencja jest drugą, a dla których trzecią kadencją – jak zarzuca powód w pozwie i apelacji, co naruszałoby treść ustawy z  czerwca 2007 roku – czytamy w uzasadnieniu.

I tak zdaniem Sądu Apelacyjnego kadencja rady nadzorczej wybranej w 2007 roku była pierwszą kadencją w toku w dniu 31 lipca 2007 r. Podlega zatem wliczeniu do liczby kadencji określonych w ustawie z 2007 r. Porównanie imion i nazwisk członków rady nadzorczej wybranych na kadencję w 2007 i uzupełnionych w 2008 r. na kadencje 2012-2015 i 2015-2018 – pozwala na stwierdzenie, iż kadencja na lata 2015-2018 była dla dziewięciu jej członków kadencją trzecią.

Ustawa została więc naruszona, a uchwała na podstawie której nastąpił wybór do rady nadzorczej okazała się nieważna.

TSM na swojej stronie internetowej usunął nazwiska dziewięciu członków, co do których sąd uznał, że nie miały prawa zasiąść w radzie po raz trzeci. Czteroosobowy skład rady nie ma prawa podejmować decyzji, konieczne będą wybory uzupełniające.

mrok

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.