Czy czeka nas paraliż na granicy?

Jedni podróżni popierają akcję, inni przeciwnie, ale stania w długich kolejkach do odprawy nikt nie chce. Fot. Autor

MEDYKA, KORCZOWA, KROŚCIENKO.  Celnicy rozpoczynają akcję protestacyjną.

Dziś i pojutrze (8 i 10 maja) celnicy będą ostrzegać rząd pracując w tzw. systemie włoskim. Jeśli to nie przyniesie rezultatów, ostrzeganie się skończy i “włoski strajk” celników rozpocznie się w piątek (11 maja) od godz. 7 rano. Ma potrwać oficjalnie do odwołania, nieoficjalnie wiadomo, że celnicy liczą, iż premier Tusk “zmięknie” i zrealizuje dane im, jak sami podkreślają na razie puste, obietnice głównie dotyczące emerytur dla funkcjonariuszy Służby Celnej.

- Chcemy jedynie, by rząd zrealizował swe obietnice składane nam wielokrotnie – podkreśliła w rozmowie z Super Nowościami Joanna Sidor, szefowa Związków Zawodowych Przemyskiej Izby Celnej. – Już w 1998 roku ówczesny rząd zobowiązał się do tego, że celnicy będą traktowani na równi z innymi służbami mundurowymi w zakresie emerytur – podkreśliła. – Dwukrotnie na ten temat wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny uznając, że mamy rację domagając się w tym zakresie zrównania ze Strażą Graniczną – przypomniała celniczka. – Obietnice w tym zakresie padły także z ust samego pana premiera i nadal są niezrealizowane – dodała.

Będą pracować “po włosku”

Celnikom strajkować nie wolno, ale mogą rozdawać ulotki, oflagować przejścia graniczne, uczestniczyć w manifestacjach, nosić wpięte w mundury czarne wstążeczki, a nade wszystko pracować “po włosku”, czyli wypełniając bardzo starannie wszystkie procedury i wykorzystując maksymalnie czas na nie przeznaczony. Już kilka razy wykorzystali tę możliwość na przejściach granicznych i zwykle skutkowało to niesamowitym wydłużeniem się kolejek oczekujących na odprawę. – Nie chcemy utrudniać życia podróżnym – zarzekała się J. Sidor. – Międzynarodowi przewoźnicy dotychczas popierali nasze protesty, tym razem też wysłaliśmy do nich zawiadomienia o akcji protestacyjnej – dodała.

Tym razem sprawa jest jeszcze poważniejsza niż kiedyś, bo udział w akcji zadeklarowały wszystkie związki zawodowe celników (jest ich pięć), a zbliżające się rozgrywki Euro 2012 czynią pespektywę paraliżu granicy z Ukrainą przerażającą. – Nie jest tak, że celowo wybieramy taki czas – zaprzeczyła J. Sidor. – To pan premier i rząd teraz uznali, że emerytury po 15 latach służby nam się nie należą, choć wcześniej deklaracje były inne – przypomniała celniczka.

Czy rząd się ugnie przed mistrzostwami?

Wczoraj (7 maja) na granicy w Medyce nikt jeszcze oficjalnie nie wiedział o akcji protestacyjnej, łącznie ze służącymi tam celnikami. Nie było też żadnych plakatów informujących o nich podróżnych. Ci mieli różne zdania na temat tego, czy żądania celników są słuszne. – Ciężką mają pracę, na zmiany i tak samo niebezpieczną, jak strażnicy graniczni – stwierdził oczekujący na wjazd do Polski przemyślanin. – Dlaczego mają mieć takie same uciążliwości pracy, a przywilejów już nie? – pytał. – No rzeczywiście, jeszcze czego – denerwował się inny podróżny. – Może niech w ogóle po roku pracy przechodzą na emerytury – ironizował. – Tam chyba kaleki pracują, skoro po 15 latach muszą mieć prawo odejść i dostawać od państwa pieniądze – kpił. Niezależnie od nastrojów społecznych o sprawach celniczych emerytur zdecyduje rząd. Czy ugnie się teraz, przed Euro 2012?

Monika Kamińska

do “Czy czeka nas paraliż na granicy?”

  1. obserwator

    EMERYTURA NIE PO 15 LATACH PRACY TYLKO PO 25 LATACH PRACY!!!

  2. pitong

    zgadzam sie z Piotrem, poza ty jak nie chcecie pracowac to sie zwolnijcie, zrobcie miejsca tym ktory nie pracuja lub pracuja za marne grosze.

    • celnik

      Macie śmieszne wyobrażenia o pracy celnika. Na przejściu to nie jest lekka praca, bo to jest męczarnia. Ciekawe dlaczego po każdym naborze kilku odchodzi po max. kilku miesiącach? Jakoś nie widać żeby się specjalnie dorobili na tych gigantycznych poborach. A po 12 godzinach w upale lub w nocy na mrozie to jestem ciekawy czy dalej byś się tak zachwycał. A czasy słynnych lewych dochodów wśród celników to nie ta bajka i dzisiaj za samo podejrzenie czy fałszywe oskarżenie można wylecieć z roboty.

  3. PIOTR

    A dlaczego celnicy nie chcą pracować do 67 roku życia? Przecież tam jest lekka praca a i można nieżle dorobić.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.