Czy dojdzie do strajku na budowie A4?

Fot. GDDKiA

PODKARPACIE. Podwykonawcy budujący autostrady mają problemy finansowe

Coraz więcej firm podwykonawczych zaangażowanych w budowę polskich autostrad ma problemy finansowe. Kilka dni temu część firm pracujących przy budowie autostrady A-2 zablokowało kilka dróg. Firmy pracujące na Podkarpaciu też mają problemy czy również zastrajkują?

Pisaliśmy o robotnikach z odcinkach Tarnów – Dębica, którzy w tamtym tygodniu opuścili autostradowy plac budowy. Robotnicy już wrócili bo firma odzyskała ciągłość finansową. Jednak takich sytuacji będzie coraz więcej. Zbliżają się terminy oddania autostrad. Firmy prowadzące budowy są jednak dalekie od ukończenia inwestycji. Wykonawcom będą grozić kary finansowe, banki udostępniające linie kredytowe, będą coraz ostrożniejsze i rygorystyczne.

Praktycznie wszystkie odcinki autostrady są opóźnione i będą oddane po terminie. Jednak część będzie miała niewielkie opóźnienia. Bardzo duże poślizgi grożą natomiast na odcinku Tarnów – Dębica, Radymno – Korczowa a szczególnie zagrożony jest odcinek Rzeszów – Jarosław, który nie będzie gotowy w tym roku, a termin jego oddania upłynie w lipcu. Wykonawca spóźni się więc wiele miesięcy i najprawdopodobniej nie obędzie się bez kar wynikających z umowy.

Może się okazać, że firmy, które kiepsko stoją z robotą utracą ciągłość finansową z powodu kar finansowych i utraty zaufania banków. Wtedy w najgorszej sytuacji znajdą się podwykonawcy, mogą przestać otrzymywać pieniądze. Może to zagrozić bankructwem małym firmom. Dlatego robotnicy mogą zostać bez wypłat. Wtedy mogą zacząć walczyć o swoje jak ich koledzy z A2 czyli… blokując drogi.

***
Najbardziej się boję że najwięcej autostradowe spóźnienia mogą kosztować pracowników, którzy nie otrzymają wypłat.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.