Czy dokumenty w sprawie buspasów zostały przerobione?

- Dwie wersje tego samego dokumentu w sprawie buspasów: na jednej nie ma daty i adnotacji “Zatwierdzam”, a na drugiej już jest – pokazuje Ireneusz Dzieszko.

RZESZÓW. Sprawa podejrzanych zmian w dokumentach ratusza trafiła do wojewody.

Te same dokumenty dotyczące buspasów otrzymane przez Prawicę Podkarpacką w trybie informacji publicznej i zażądane przez wojewodę w ramach kontroli wyglądają inaczej.

Na jednych przy podpisie wiceprezydenta Marka Ustrobińskiego nie ma daty, na drugich jest dopisek “Zatwierdzam” i data. – Jak to możliwe? – zastanawiają się walczący z buspasami działacze Prawicy Podkarpackiej. Podejrzewają, że dokumenty zostały przerobione. Chcą, by sprawę zbadała wojewoda.

W historii o buspasach, którą regularnie opisujemy wciąż pojawiają się nowe zaskakujące wątki. Po tym jak Ireneusz Dzieszko z Prawicy Podkarpackiej zwrócił się do wojewody o wyjaśnienie wątpliwości dotyczących działań władz miasta w sprawie buspasów, otrzymał odpowiedź, że wszystko jest w porządku wraz z kopiami stosownych pism.

Na jednym z dokumentów (projektem organizacji ruchu) jest podpis i pieczęć wiceprezydenta Marka Ustrobińskiego z podpisem, dopiskiem “Zatwierdzam” i datą 17 maja 2011 r. Jest tam też pieczęć Wydziału Gospodarki Komunalnej i Inwestycji UM z datą wpływu 22 czerwca. Takie dokumenty otrzymała z ratusza wojewoda.

Dwie wersje projektu buspasów

- Ten sam dokument my otrzymaliśmy 1 czerwca (fizycznie było to 7 czerwca) – mówi Dzieszko. – Nie było na nim jednak ani dat, ani dopisku “Zatwierdzam”. Jakim cudem otrzymaliśmy wtedy dokument, który został złożony 22 czerwca? Jak to możliwe, że nie było na nim wcześniejszej daty 17 maja?

Na dowód pokazuje dwie wersje pisma. Identyczna sytuacja zachodzi z projektem oznakowania buspasów. Tutaj też w jego drugiej wersji – tej dla wojewody – pojawił się dopisek “Zatwierdzam” i data 20 kwietnia. Zastanawiające jest również to, że dokumenty wpływały 22 czerwca, a buspasy istniały już od kwietnia…

- Ktoś próbuje w ten sposób nadać działaniom w sprawie buspasów pozory legalności – podejrzewa Dzieszko.

Sprawę powinna wyjaśnić wojewoda

Z powodu tych zaskakujących rozbieżności Prawica Podkarpacka złożyła w czwartek u wojewody kolejne pismo.

- Wojewoda posiada oryginały dokumentów i może skontrolować, czy nie doszło do ich przerobienia – wyjaśnia Ireneusz Dzieszko. Gdyby okazało się, że dokumenty faktycznie zostały przerobione działacze Prawicy Podkarpackiej liczą, że w takiej sytuacji wojewoda złoży zawiadomienie do prokuratury.

Dzieszko zapowiada, że podejrzanych działań dotyczących buspasów nie odpuści prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi. – To są poważne sprawy, które nie mogą pozostać bez echa. Niedługo ruszy strona internetowa związana z referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Z art. 270 § 1 kodeksu karnego: Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Krzysztof Kuchta

do “Czy dokumenty w sprawie buspasów zostały przerobione?”

  1. edek

    Popieram walkę z chorymi buspasami, ale tak na marginesie Wojewoda to nie Pani czy Pan tylko organ a organ otrzymał a nie otrzymała. „Takie dokumenty otrzymała z ratusza wojewoda”

  2. roman

    pan dzieszko- powodzenia należy temat drążyć- trzymać rękę na pulsie- patrzeć urzędnikom na ręce – cały czas – bo władzę należy obserwować- śledzić i uważać czy to co robi jest pod obywatela- niewolnika czy przypadkiem nie pod siebie – dlatego bardzo dobrze obserwuj pan każdy ruch- w dzień i w nocy niech pan czuwa.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.