Czy egzaminatorzy prawa jazdy dyskryminują kobiety?

Iwona Poznańska-Mormol wczoraj o godzinie 11 zdała egzamin na placu manewrowym. - Za chwilę wyjeżdżam “na miasto" i mam nadzieję, że zdam. Egzaminator jest bardzo miły i kulturalny. Nie zauważyłam, żeby mnie dyskryminował

RZESZÓW. Kobiety zbyt szybko decydują się na podejście do egzaminu na prawo jazdy.

Lekceważenie, dyskryminowanie oraz upokarzanie kobiet podczas nauki jazdy i egzaminów jest na porządku dziennym. Tak przynajmniej wynika z ankiety jaką przeprowadziła gazeta Metro w sondzie ulicznej. – U nas nie ma takich przypadków – twierdzi Jerzy Moskwa, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Rzeszowie.
Ze statystyk prowadzonych przez rzeszowski WORD wynika, że kobiety zdają dopiero za czwartym razem, a mężczyźni za drugim. Jerzy Moskwa przyznaje, że paniom lepiej idzie egzamin teoretyczny, bo za pierwszym razem co 9 kobieta oblewa, a wśród mężczyzn już prawie co 6 nie radzi sobie z egzaminem. Gorzej jest jednak jeśli chodzi o egzamin praktyczny. Za pierwszym razem nie zdaje prawie 68 proc. kobiet i 51 proc. mężczyzn.

Co dziesiąta lekceważona

Z badań przeprowadzonych na ulicy przez Metro wynika, że co dziesiąta Polka podczas egzaminu czuła się lekceważona, dyskryminowana lub upokarzana ze względu na płeć. Ankietowane kobiety uznały także, że są lekceważone przez instruktorów, podając to za główny powód nie zdawania egzaminu.

Wczoraj na placu spotkaliśmy panią Iwonę Poznańską-Mormol, która koncertowo zdała egzamin na placu. – Egzaminator jest bardzo miły i wszystko jest w jak najlepszym porządku – mówiła nam tuż przed wyjechaniem na tzw. „miasto”.

Większość ankietowanych uznała również, że kobiety są słabiej przygotowane do egzaminu niż mężczyźni. Ale co trzecia kobieta uważa, że instruktorzy je lekceważą, więc trudniej im porządnie się przygotować do egzaminu. – Może gdzieś w Polsce były takie przypadki, ale nasi egzaminatorzy nie dyskryminują kobiet – wyjaśnia Jerzy Moskwa.

Chcą zobaczyć jak to jest podczas egzaminu

Skąd w takim razie prawie dwukrotnie mniejsza zdawalność kobiet niż mężczyzn? – Kobiety częściej niż mężczyźni zgłaszają się do WORD-u, bo mówią, że chcą zobaczyć jak to jest na egzaminie – tłumaczy Jerzy Moskwa. – Często są jednak nie przygotowane i zamiast dokupić sobie kilka godzin przychodzą i oblewają jeszcze na placu – dodaje.

Jerzy Moskwa przyznaje jednak, że zdawalność kobiet nie świadczy wcale o tym, że są gorszymi kierowcami niż mężczyźni – Często jest odwrotnie – dodaje.

Grzegorz Anton

ganton@pressmedia.com.pl

Fot. Wojciech Preisner

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.