Czy grożą nam ogromne kolejki na granicy?

MEDYKA, KORCZOWA, KROŚCIENKO. Dziś o godzinie 10 może rozpocząć się kolejny protest celników.

Wprowadzone niedawno wartościowanie, zdaniem przynajmniej części celników, nie tylko jest niesprawiedliwe, ale także korupcjogenne. Funkcjonariusze z całej Polski wyrażają swe niepochlebne opinie o nowym systemie na stronie internetowej www.celnicy.pl. Coraz bardziej otwarcie pisze się tam też o planowanym proteście celników.

Czy grożą nam, jak trzy lata temu, ogromne kolejki na granicy i praca służby celnej w systemie włoskim albo zbiorowe urlopy na żądanie? Otrzymaliśmy informację, że tak! Według niej, protest celników ma się rozpocząć dziś o godz. 10. – Absurdalny pomysł Ministerstwa Finansów polega na tym, że podzieliło ono funkcjonariuszy celnych na kategorie – wyjaśniał nam jeszcze kilka tygodni temu Artur Kaczor, wiceprzewodniczący Związku zawodowego CELNICY.PL z przemyskiej Izby Celnej. – Kategoria „A” to kadra kierownicza, „B” to grupa ekspercka, zaś „C” to „szarzy” funkcjonariusze – tłumaczy. – Kategoria „C” jest, ma się rozumieć, najniżej uposażona, a między jej zarobkami a płacami funkcjonariuszy pozostałych kategorii są bardzo duże dysproporcje. Najciężej pracujący, w najgorszych warunkach, z największą odpowiedzialnością, czyli celnicy z granicy, są w kategorii „C”. To absurd – podkreślał celnik związkowiec. A. Kaczor nie krył już wówczas, że ma sygnały od kolegów z przejść granicznych Podkarpacia nie tylko o ich niezadowoleniu, ale i o planowanej akcji protestacyjnej.

Strajkować im nie wolno, ale wolno protestować

Celnikom nie wolno strajkować, ale w styczniu 2008 roku przekonaliśmy się, że i bez tego mogą skutecznie zatrzymać ruch na granicy. Wówczas pracowali „po włosku”, czyli powoli i niezwykle drobiazgowo, sporo z nich korzystało też z urlopów na żądanie. Czy teraz grozi nam to samo? Nasz informator przekazał nam prawdopodobną datę i godzinę rozpoczęcia celniczego protestu. Według jego słów, celnicy mają zacząć protest dziś o godz. 10. – Do dyrektora Izby Celnej nie dotarła żadna informacja na ten temat – poinformowała wczoraj rzeczniczka przemyskiej IC, Małgorzata Eisenberger. O planach protestacyjnych na dziś nic nie wie także Sławomir Siwy, przewodniczący ogólnopolskiego ZZ CELNICY.PL. – Nie miałem sygnałów na ten temat – powiedział nam. – Nie można wykluczyć, że funkcjonariusze którejś z izb planują oddolną akcję protestacyjną – dodał.

Granica może „stanąć”

Jeśli celnicy rzeczywiście zaprotestują, może nam grozić paraliż granicy jak trzy lata temu, kiedy oczekiwanie na niej trwało po kilka dób, a zmarzniętym kierowcom dowożono gorącą herbatę i koce. Co prawda, urlopu na żądanie celnikowi można zgodnie z przepisami odmówić, jeśli „nieobecność funkcjonariusza w służbie wpłynie na ciągłość wykonywania zadań w jednostce organizacyjnej Służby Celnej”, ale celnicy zawsze mogą pracować „po włosku”: niezwykle skrupulatnie, szczególnie drobiazgowo i bardzo wolno, a także skorzystać z L-4.

- Nawet nie musi być jakieś „lewe” – mówił ostatnio jeden z nich. – Teraz jest okres przeziębień i grypy – zauważył. – Co drugi z nas kicha, pokasłuje – dodał.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.