Czy klienci odzyskają pieniądze?

Prezes Amber Gold zapewnił na konferencji prasowej w gdańskiej siedzibie firmy, że klienci tego parabanku odzyskają pieniądze. Fot. PAP

GDAŃSK. Prezes Amber Gold: –  Jesteśmy szykanowani.

Czuję się tak, jakby zostało zabite moje dziecko – tak prezes Amber Gold, Marcin Plichta, mówił o nielegalnych, jego zdaniem – działaniach ABW i KNF względem jego firmy.  Biznesmen, znany z ukrywania swojego wizerunku, wczoraj po raz pierwszy pokazał się publicznie.

Podczas konferencji prasowej prezes Amber Gold zapewnił, że jego firma jest w stanie spłacić wszystkich swoich klientów. – Udowodnimy to we wtorek – obiecywał. Wiadomo jednak, że klienci Amber Gold nie otrzymają wpłaconych pieniędzy w całości. Kwoty te zostaną pomniejszone o kilkanaście proc. z tytułu zerwania umowy, opłaty manipulacyjnej oraz spreadu.

Plichta nie zdradził, w jakim banku firma otworzy konto, po to by z niego realizować przelewy dla klientów Amber Gold.  Zapewnił też, że spółka nie rozważa złożenia wniosku o upadłość.

W piątek inwestująca w złoto i inne kruszce firma z 50 tysiącami klientów podała, że nie ma technicznej możliwości wypłaty pieniędzy z depozytów. Zapewniono jednak, że spółka posiada wystarczające środki. Kierownictwo Amber Gold poinformowało też, że przygotowuje się do sprzedaży złota, które zabezpiecza lokaty klientów.

O doprowadzenie do sytuacji, w której kolejne banki odmawiały spółce otworzenia rachunków bankowych, Plichta oskarżył Komisje Nadzoru Finansowego. Jego zdaniem, Komisja przekroczyła swoje uprawnienia, rozpoczynając śledztwo ws. rzekomo parabankowej działalności Amber Gold. Jednocześnie oskarżał Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zarzucając jej bezprawne działania wobec jego firmy. Jego zdaniem, Agencja prowadziła tajną operację zmierzającą do likwidacji spółki.

Źródło: TVN 24/ps

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.